Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Jeleń kontra Jeleń, czyli bracia w derbach
Jeleń kontra Jeleń, czyli bracia w derbach
Data publikacji: 30-08-2008 14:14Kamil - zawodnik Wisły Kraków, zdobywca bramki decydującej o mistrzostwie Młodej Ekstraklasy dla Wisły. Mateusz - zawodnik Cracovii. Obaj na nazwisko mają Jeleń i nie ma w tym przypadku, bo są braćmi.
To był pierwszy taki mecz, że prawie pewne było, że obaj bracia zagrają w podstawowych jedenastkach swoich drużyn. Na to spotkanie więc specjalnie z Niemiec przyjechał tata, który za zachodnią granicą pracuje, a kibicuje Cracovii. Żeby w rodzinie była równowaga, to z kolei mama braci razem z ich małą siostrą trzymają kciuki za Wisłę. Trzeci z braci, Rafał, gra w Prądniczance, a w sympatiach do największych krakowskich klubów jest neutralny. "Rodzice myślę, że kibicowali i mnie, i bratu. Mieliśmy się dobrze zaprezentować" – zaznacza Mateusz.
Tym razem to on musiał uznać wyższość brata grającego w Wiśle, a w związku z tym funduje rodzinną kolację. Przed meczem mama zadecydowała, że ten z braci, który przegra, kupuje pizzę dla całej rodziny. Kamil ma jednak dobre wieści dla brata. "Wezmę margerittę" – deklaruje, bo nie chce zbytnio uszczuplać konta Mateusza. Wiślak też odłożył specjalnie pieniądze na rodzinny obiad, ale był pewien, że pozostaną w jego kieszeni. "Musiałem odłożyć, ale wiedziałem, że to my wygramy. Przecież na trzy mecze, które do tej pory rozegraliśmy w Młodej Ekstraklasie, trzy razy Wisła królowała na boisku" – podkreśla Kamil.
Co ciekawe, na murawie kilka razy doszło do ostrych starć rodzinnych. "Na boisku sobie nie odpuszczamy" – odpowiada na pytanie o taryfę ulgową dla brata Kamil, a Mateusz deklaruje, że brata traktował jak każdego innego przeciwnika. Co ciekawe, braci dzieli nie tylko przynależność do klubu. Mają tez różne pseudonimy. Wiślak to "Sarna", a Pasiak - "Jelonek". Na razie nie wyobrażają sobie gry w jednej drużynie, ale może w przyszłości… "Fajnie by było zagrać kiedyś razem" – podkreśla Kamil, a gdy słyszy o wspólnej grze w reprezentacji Polski, tym bardziej przytakuje.
M. Górski
Fot. Grzegorz Czop
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
Co ciekawe, na murawie kilka razy doszło do ostrych starć rodzinnych. "Na boisku sobie nie odpuszczamy" – odpowiada na pytanie o taryfę ulgową dla brata Kamil, a Mateusz deklaruje, że brata traktował jak każdego innego przeciwnika. Co ciekawe, braci dzieli nie tylko przynależność do klubu. Mają tez różne pseudonimy. Wiślak to "Sarna", a Pasiak - "Jelonek". Na razie nie wyobrażają sobie gry w jednej drużynie, ale może w przyszłości… "Fajnie by było zagrać kiedyś razem" – podkreśla Kamil, a gdy słyszy o wspólnej grze w reprezentacji Polski, tym bardziej przytakuje.
M. Górski
Fot. Grzegorz Czop
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















