Strona główna » Aktualności » Janas: Przemeblujemy skład

Janas: Przemeblujemy skład

Data publikacji: 25-04-2008 16:54



Legia spędza sen z oczu, przynajmniej Rafałowi Janasowi, który musiał poświęcić noc na analizę gry najbliższego rywala Wiślaków. "Potwierdzam, że chcemy grać jednym napastnikiem, ale nie wiadomo, czy będzie tak już w meczu z Legią" - powiedział.

„Bardziej teraz odpoczywamy niż trenujemy. Jest końcówka sezonu, wszyscy jesteśmy podmęczeni. Teraz bardziej koncentrujemy się na odnowie biologicznej, krioterapii, na tym, żeby zawodnicy dobrze wypoczęli. Trenujemy krócej, lżej” – o przygotowaniach do meczu z Legią powiedział Rafała Janas.

Asystent trenera Macieja Skorży odpowiedzialny jest za rozpracowanie rywala. Oglądałem dokładnie trzy mecze Legii – z Wisłą w Pucharze Ekstraklasy, z Lechem i z Zagłębiem. Ostatniej nocy mało przez to spałem” – wyznał.

„Nasza gra będzie zależała od tego, kogo będziemy mieli do dyspozycji. Mam na myśli Radka Sobolewskiego, bo on jest taką kluczową postacią. Jeśli on nie będzie grał, będziemy musieli przemeblować trochę skład, z tego względu, że Cleber również nie gra” – dodał trener.

Brazylijskiego obrońcy zabraknie w Warszawie, ponieważ musi pauzować za żółte kartki. Nie wiadomo jeszcze, czy w związku z tym zagra w meczu Młodej Wisły z Młodą Legią. Jeśli tak – będzie grał 45 minut.

”W tych ostatnich meczach mamy zamiar spróbować różnego ustawienia, sprawdzić pewnie warianty. Jesteśmy pewni tego mistrzostwa i takim naszym celem jest przygotowanie się do eliminacji Ligi Mistrzów. Cieszymy się, że gramy z takimi renomowanymi przeciwnikami, jak Legia, Cracovia, czy Groclin. Jest możliwość sprawdzenia Diaza w konfrontacji z silniejszymi rywalami, porównanie gry Piotrka Brożka na lewej obronie, czy w pomocy” – zdradził Janas.

Drugi trener potwierdził, że Wiślacy będą chcieli grać jednym napastnikiem, ale jak powiedział, nie wiadomo, czy zmiana ustawienia nastąpi już w spotkaniu przy Łazienkowskiej.

Kiedy ostatni raz Wisła pojechała do Warszawy na potyczkę z Legią jako mistrz, przegrała tam aż 1:5. „Kojarzę wynik, ale meczu nie pamiętam. Byłem asystentem u trenera Żmudy w reprezentacji młodzieżowej” – powiedział szkoleniowiec.

Dziennikarze zapytali się o Mariusza Pawełka, który ostatnio w meczu z Groclinem popełnił kilka poważnych błędów. „Rozmawiamy z Mariuszem. Tutaj jest duża rola trenera Kazimierskiego, bo on jest tym głównym opiekunem, ma z Mariuszem najwięcej do czynienia, bo na co dzień trenuje z nim indywidualnie. Mariusz faktycznie jest dobrym bramkarzem, natomiast ma takie momenty, kiedy traci tą koncentrację w łatwych sytuacjach” – odpowiedział Rafał Janas.

Dodał on, że Mariusz Pawełek spotyka się z panią psycholog, która ma pomóc mu w tym, żeby utrzymywał koncentrację przez cały mecz. „Zawodnicy spotykają się z panią psycholog od 3 miesięcy. Są to indywidualne spotkania. Wiadomo, że niektórzy są chętni, niektórzy mniej chętni, to zależy od piłkarza” – stwierdził Janas.

Ania M.
Fot. M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony