Strona główna » Aktualności » Janas: Nie mamy wyjścia

Janas: Nie mamy wyjścia

Data publikacji: 25-02-2009 13:13



Wisła Kraków w ostatnim meczu sparingowym przed startem ligi pokonała 4:0 Piast Gliwice. Czy równie dobry wynik padnie dla krakowian w Bytomiu, gdzie tamtejsza Polonia podejmie Białą Gwiazdę w 18. kolejce Ekstraklasy?

„Wynik jest nienajgorszy” – ocenia mecz z gliwiczanami asystent trenera Skorży, Rafał Janas. „Jesteśmy zadowoleni z fragmentów gry. Były takie pozytywne momenty. Popełniliśmy kilka błędów, po których Piast stworzył sobie sytuacje, ale były to błędy indywidualne. Musimy jednak na przyszłość wystrzegać się takich pomyłek. Cieszymy się, że osiągnęliśmy z ligowym rywalem tak korzystny wynik i przez dłuższą część meczu mieliśmy przewagę. Myślę, że mecz ten można ocenić na duży plus” – mówi Rafał Janas.

Cztery bramki strzelone rywalowi tuż przed rozpoczęciem rundy wiosennej mogą oznaczać, że siła ofensywna Białej Gwiazdy nie jest zła i nie musi już opierać się tylko na Pawle Brożku. „Mecz meczowi nierówny. Chcemy grać ofensywnie i musimy grać ofensywnie, nie mamy wyboru. To nie my teraz prowadzimy z przewagą kilkunastu punktów, tylko na razie gonimy przeciwników. Mamy ich trzech przed sobą i musimy grać ofensywnie, żeby wygrywać mecze, bo potrzebne nam są punkty. Musimy zawsze strzelić o jedną bramkę więcej niż przeciwnik” – zaznacza trener Janas.

Pierwszego gola w barwach Wisły zdobył w sparingu z Piastem Marcelo. „To cieszy” – przyznaje Rafał Janas.  „W zależności od tego, z kim będziemy grać, Marcelo widzimy w linii pomocy, jako defensywnego pomocnika albo w linii obrony. Cieszymy się, że mamy takich zawodników. Junior Diaz też jest takim piłkarzem. Może grać w środku pola, a jest nominalnym lewym obrońcą i też strzela bramki. Oby więcej takich zawodników, bo na takich nigdy nie będziemy się uskarżać” – dodaje szkoleniowiec.

Ania M.
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony