Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
I znowu 2:1
Data publikacji: 02-11-2006 21:55Wisła zmuszona została do atakowania siłami ograniczonymi do Pawła Brożka. A ten, będąc osamotniony w akcjach ofensywnych, nie miał do kogo podać, a gdy cofał się po piłkę, na połowie przeciwnika n zostawała żadna czerwona koszulka. Wisła sprawiała wrażenie, jakby nie bardzo radziła sobie z nowym ustawieni, szczególnie w pomocy. Gospodarze wykorzystali to już w 11 minucie. Rzut wolny piłkarze Nancy wykonywali po tym, jak Cleber faulem zatrzymał kontrę gospodarzy. Wykonali go tak, jak niedawno stałe fragmenty gry wykonywała Białą Gwiazda. Piłka poszła przed pole karne do nie obstawionego zawodnika Nancy, ten co prawda skiksował przy strzale, ale do piłki dopadł Kim i z najbliższej odległości pokonał Dolhę.
Wisła zaczęła grać bardzo chaotycznie, a jej udane wyjścia ofensywne można było policzyć na palcach jednej ręki. Gospodarze natomiast ograniczyli swoje ataki, ale sytuacje nadal mieli. Po lewej stronie szalał strzelec bramki Kim, z którym nie radził sobie Baszczyński, nawet gdy próbował do spółki z Błaszczykowski. Nancy swoje szanse stwarzało przede wszystkim po uderzeniach z dystansu i stałych fragmentach gry. Przy rzutach wolnych i rożnych Wisła miała ogromne kłopoty z kryciem i nawet, gdy Francuzi zagrywali źle, to i tak udawało im się dochodzić do dobrych pozycji.
Wisła pierwszy celny strzało oddała dopiero w 25 minucie. Z uderzeniem Brożka problemów nie miał jednak Bracigliano. Ten sam zawodnik jednak w 7 minut później pokonał bramkarza gospodarzy. Wisła szybko rozegrała rzut wolny, Błaszczykowski zagrał prostopadłą piłkę do Brożka, a ten umieścił piłkę w siatce. Napastnik Wisły nie miał dalekiej drogi, by podbiec pod sektor zajmowany przez kibiców Wisły i z nimi podzielić się radością. Wisła po zdobyciu bramki z animuszem atakowała jeszcze tylko przez kilka minut. Potem grała już tylko, aby doczekać do gwizdka na przerwę, przy okazji popełniając kilka błędów, jak choćby ten w kryciu po prawej stronie boiska w 38 minucie.
Druga połowę Biała Gwiazda rozpoczęła wyżej ustawiona, ale nie oznacza to, że obraz gry bardzo się zmienił. To znowu Nancy miało dużo lepsze szanse. Tylko szczęściu Wisła zawdzięcza, że nie straciła gola w 52 i 55 minucie. Najpierw gospodarze wyszli z kontrą 4 na 1, ale Kim uderzył obok bramki, potem po dośrodkowaniu z prawej strony N’Guemo strzelał z 11 metrów, ale Dolha cudem przeniósł piłkę nad poprzeczką. „Ema” nie miał nic do powiedzenia 56 minucie, kiedy to Cleber nie sięgnął prostopadłego podania i Berenguer wyszedł na pozycję sam na sam, której nie zmarnował.
Dopiero po stracie drugiej bramki trener Okuka zaczął coś zmieniać w składzie. Na boisku pojawili się Piotr Brożek i Paulista, którzy zmienili odpowiednio Zieńczuka i Cantoro. Dziwne było, że z boiska nie zszedł Varga, który miał już żółtą kartkę i nadal nie stronił od ostrej gry. Niestety Rumun doczekał się drugiej żółtej kartki w 66 minucie i musiał opuścić boisko. A Wisła nadal popełniała błędy i to coraz większe. Gdy Nancy przyspieszało rozegranie, nagle w polu karnym znajdował się nie kryty przez nikogo zawodnik gospodarzy. Tak było w 70 minucie, kiedy Dolha po raz kolejny wykazał się kunsztem broniąc kolejny strzał N’Guemo. Tak było w 77 minucie, kiedy Cleber zatrzymał się, a zza jego pleców wybiegł Dosunmu. Na szczęście zawodnik Nancy potknął się na futbolówce.
Wisła miała jeszcze szansę w 88 minucie, ale Paweł Brożek został zablokowany, a dobitka Thwaite’a wylądowała na bocznej siatce. Kolejny mecz w fazie pucharowej Biała Gwiazda zakończyła więc porażką 1:2. O ile jednak w Krakowie w spotkaniu przeciw Blackburn widzieliśmy Wisłę walczącą i przegrywającą nieszczęśliwie, to w Nancy tylko szczęściu Wisłą zawdzięcza, że nie przegrała wyżej.
AS Nancy - Wisła Kraków 2:1(1:1)
1:0 Kim 10',
1:1 Paweł Brożek 32'
2:1 Berenguer 55'
AS Nancy: Bracigliano - Chretien, Diakhate, Macaluso, Biancalani (74' Sauget) - Berenguer, Duchemin, N'Guemo, Zerka, Kim (66' Dia) - Dosunmu (81' Andre Luiz).
Wisła: Dolha - Baszczyński, Dudka, Cleber, Thwaite (89. Radovanović) - Błaszczykowski, Cantoro (64. Paulista), Sobolewski, Varga, Zieńczuk (57. Piotr Brożek) - Paweł Brożek.
żółte kartki: Biancalani (Nancy), Cleber, Varga, Paweł Brożek(Wisła)
Czerwona kartka: Varga (druga żółta)
Sędziował: Pavel Kralovec (Czechy)
Widzów: 17,5 tys.
fot. Tomasz Sipiera
Biuro Prasowe Wisła Kraków SSA






















