Strona główna » Aktualności » Gotowi na dogrywkę i karne

Gotowi na dogrywkę i karne

Data publikacji: 07-04-2009 14:55



"Ciężko przygotowywaliśmy się do sezonu w trakcie dwóch zgrupowań w Hiszpanii. Myślę, że jeśli trzeba będzie, to zespół jest przygotowany do rozegrania dogrywki i ewentualnie jeszcze na rzuty karne" - zapewnia Rafał Janas, asystent trenera Skorży.

Na pewno w przygotowaniu fizycznym do środowego meczu w Pucharze Polski pomógł drużynie fakt, że nie wracała do Krakowa po niedzielnym meczu w Poznaniu. „Zaoszczędziliśmy prawie tysiąc kilometrów” – podkreśla Janas. „Wiadomo, że wracając w nocy po meczu ciężko się wypoczywa, więc dobrze, że jeden taki wyjazd nam odpadł” – dodaje. Trener zapewnia też, że drużyna miała bardzo dobre warunki do tego, żeby przygotować się do środowego starcia. W Grodzisku, gdzie zawodnicy Białej Gwiazdy spędzili dwa dni,  drużyna miała zarówno zapewnioną możliwość regeneracji sił, jak i treningu na dobrych boiskach.

„Jesteśmy pozytywnie nastawieni do meczu Pucharu Polski – doszło nam dwóch piłkarzy, którzy pauzowali za kartki, więc mamy silniejszą kadrę i możemy zrobić przetasowania w składzie. Myślę, że nasza gra powinna być lepsza niż w niedzielę” – podkreśla drugi trener Wisły. Tym razem zagrać mogą zarówno Marcelo, jak i Piotr Brożek. Takiego komfortu nie ma Lech Poznań, w którym marne są szanse na powrót do gry któregoś z kontuzjowanych zawodników. Dodatkowo nie zagra pauzujący za kartki Arboleda. „Zastąpi go zapewne Tanevski, który w pierwszym meczu spisał się bardzo dobrze. Może jest to osłabienie, ale minimalne – większą stratą na pewno są Rengifo, Wojtkowiak i Murawski. Mama nadzieję, że skład Lecha trafimy w stu procentach” – mówi Rafał Janas.

Asystent trenera Skorży zdradził nam, że nie będzie kolejnej dużej odprawy na temat Lecha Poznań. „To nasz trzeci mecz z tą drużyną w krótkim czasie. Oba zespoły wiedzą o sobie już wszystko. Myślę, że Lech nie jest nas w stanie już niczym zaskoczyć. Mam nadzieję, że my czymś Lecha zaskoczymy, ale będzie o to na pewno ciężko, bo znamy się jak łyse konie” – zaznacza drugi trener Wisły. Dodaje, że we wtorek wieczorem natomiast drużynę czeka dokładna analiza niedzielnego meczu Lecha z Wisłą. „Wszystko bardzo skrupulatnie omówimy” – podkreśla Janas.

Asystent trenera Skorży mówi, że drużyna jest przygotowana fizycznie na ewentualną dogrywkę. „Według mnie jednak nie będzie dogrywki i wszystko rozstrzygnie się wcześniej – mam nadzieję, że na naszą korzyść” – dodaje Janas. Trener zapewnia też, że piłkarze w ostatnim czasie trenowali także wykonywanie rzutów karnych. „Ostatnio kilka treningów kończyliśmy właśnie wykonywaniem jedenastek. Był taki jeden trening, że na dwadzieścia karnych chyba wszystkie były celne – już potem nie miał kto się poprawiać. Na treningach więc karne świetnie nam wychodzą. Trzeba jednak pamiętać, że w meczach dochodzi presja, obciążenie, na które zawodnicy różnie reagują. Nie jest to łatwa rzecz, szczególnie jeśli nie strzela się ich na własnym boisku. Trzeba mieć silną odporność psychiczną” – podkreśla Rafał Janas.

Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony