Strona główna » Aktualności » Górnik - Wisła, Kasperczak - Skorża

Górnik - Wisła, Kasperczak - Skorża

Data publikacji: 04-10-2008 12:49



W Wiśle każdy kolejny trener porównywany jest do Henryka Kasperczaka, a jego osiągnięta i styl gry drużyny zestawiane z tymi z lat 2002-2004. "Takie porównania są normalne" - mówi przed pojedynkiem z Górnikiem Zabrze trener Skorża.

Obecny szkoleniowiec Białej Gwiazdy jest chyba pierwszym, który wytrzymuje porównania z Kasperczakiem. Już jesienią poprzedniego sezonu zaczęto zastanawiać się, która Wisła jest lepsza – ta Skorży, czy Kasperczaka. Teraz obaj szkoleniowcy staną naprzeciwko siebie w ligowym pojedynku. "Dla mnie to nie jest pojedynek trenerski, dla mnie to jest szansa na zajęci pozycji lidera" – podkreśla trener Skorża. "To będzie okazja na udowodnienie sobie, że potrafimy się podnieść po niepowodzeniu na trudnym terenie w Zabrzu. Choć Górnik zajmuje ostatnie miejsce w tabeli, to zdajemy sobie sprawę, jak oni wyjdą umotywowani na Wisłę" – dodaje.

Gospodarze niedzielnego meczu swojej szansy na pewno będą upatrywali w słabej kondycji psychicznej Wiślaków po porażce w dwumeczu z Tottenhamem. Trener Skorża doskonale zdaje sobie z tego sprawę. "Oni na pewno będą liczyli na to, że my jeszcze będziemy myślami gdzie indziej, że będziemy zdołowani. My zrobimy wszystko, żeby z naszych myśli wyparowały te negatywne wspomnienia, żebyśmy zagrali taką piłkę, jak z Arką Gdynia" – podkreśla trener Skorża. Oprócz ostatniego meczu ligowego przypomina także starcie z Polonią Warszawa, na które Wisła przyjechała prosto z Barcelony, gdzie przegrała aż 0:4. Wtedy drużyna szybko się pozbierała i w stolicy wygrała 2:0. Teraz ma być podobnie.

Przed tym meczem za Wisłą wiele przemawia: Biała Gwiazda punktów z zespołem z Zabrza w lidze nie straciła od lat, a teraz Górnik zajmuje ostatnie miejsce w tabeli. Dla trenera Skorży takie argumenty nie mają jednak większego znaczenia. "Statystyki nie grają. To jest ciekawostka dla kibiców. Dla mnie, jako dla trenera, nie jest to ważna informacja – nie pomoże mi to w przygotowywaniu taktyki" – podkreśla trener Wisły i dodaje. "Myślę, że Górnik na pewno ma personalnie za silna drużynę, żeby być na końcu tabeli i wydaje mi się, że wszyscy się z tym zgodzą. W takim miejscu ten zespół ligi nie skończy, to jest tylko kwestia czasu, kiedy ta drużyna zacznie zdobywać punkty i wygrywać."

Spotkanie w Zabrzu rozpocznie się w niedzielę o 14:30. Celem dla Wisły są na pewno trzy punkty, bo, jak podkreśla Maciej Skorża, obrona mistrzostwa Polski to dla Białej Gwiazdy w tym momencie cel numer jeden. W związku z tym trener na pewno wystawi najmocniejszy skład, jakim będzie dysponował.

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony