Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Gołoś: Dziękuję pani Agnieszce
Gołoś: Dziękuję pani Agnieszce
Data publikacji: 17-01-2009 14:55Konrad Gołoś powoli wraca do zdrowia. W sobotę trenował po raz pierwszy od siedmiu miesięcy. "To super uczucie. Powrót po tak długim czasie to dla mnie ogromne wydarzenie i bardzo się z tego cieszę" - mówił pomocnik Wisły Kraków.
"To był pierwszy trening po siedmiu miesiącach. To super uczucie. Powrót po tak długim czasie to dla mnie ogromne wydarzenie i bardzo się z tego cieszę. Miałem długą przerwę i nie byłbym w stanie wrócić do treningów na maksa, dlatego też biegałem z boku i myślę, że przez chwilę tak będzie" - powiedział Konrad Gołoś.
Wiślak przez długi czas zmagał się z boreliozą. Ostatnie wyniki badań piłkarza były dobre, co może oznaczać, że wygrał z chorobą. Jednak, jak podkreślał "Goły", do tych wyników podchodzi spokojnie.
Badania przeprowadzone były w klinice w Wiesbaden w miniony poniedziałek i wtorek. Były one możliwe dzięki pomocy Polki, która na stałe mieszka w Niemczech, a która skontaktowała się z Konradem już w listopadzie po tym, jak przeczytała artykuł o jego chorobie. "Chciałem podziękować pani Agnieszce Knobloch za pomoc. Przeczytała artykuł na mój temat, zadzwoniła do mnie i powiedziała, że chce pomóc. Szukała lekarzy, kontaktowała się z nimi, użyła swoich znajomości i jestem jej bardzo za to wdzięczny. Cieszę się, że ją poznałem. Teraz praktycznie dzwonimy do siebie codziennie" - mówił Konrad. "Chciałem też podziękować pani doktor z Krakowa. To ona ułożyła mi całe leczenie i to jest jej zasługa w tym, że, mam nadzieję, jestem już zdrowy" - dodał zawodnik.
Także kibice dali wyraz swojego poparcia dla piłkarza. "Jak był tutaj ostatni mecz w lidze z Odrą Wodzisław, to było zaraz po tym artykule, który się ukazał, kibice skandowali moje nazwisko. Zrobiło mi się naprawdę miło. To jest takie uczucie, że człowiek czuje się na tyle dobrze, że wierzy, że jest zdrowy" - wspominał Konrad.
Ania M.
Fot. Grzegorz Czop
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
Wiślak przez długi czas zmagał się z boreliozą. Ostatnie wyniki badań piłkarza były dobre, co może oznaczać, że wygrał z chorobą. Jednak, jak podkreślał "Goły", do tych wyników podchodzi spokojnie.
Badania przeprowadzone były w klinice w Wiesbaden w miniony poniedziałek i wtorek. Były one możliwe dzięki pomocy Polki, która na stałe mieszka w Niemczech, a która skontaktowała się z Konradem już w listopadzie po tym, jak przeczytała artykuł o jego chorobie. "Chciałem podziękować pani Agnieszce Knobloch za pomoc. Przeczytała artykuł na mój temat, zadzwoniła do mnie i powiedziała, że chce pomóc. Szukała lekarzy, kontaktowała się z nimi, użyła swoich znajomości i jestem jej bardzo za to wdzięczny. Cieszę się, że ją poznałem. Teraz praktycznie dzwonimy do siebie codziennie" - mówił Konrad. "Chciałem też podziękować pani doktor z Krakowa. To ona ułożyła mi całe leczenie i to jest jej zasługa w tym, że, mam nadzieję, jestem już zdrowy" - dodał zawodnik.
Także kibice dali wyraz swojego poparcia dla piłkarza. "Jak był tutaj ostatni mecz w lidze z Odrą Wodzisław, to było zaraz po tym artykule, który się ukazał, kibice skandowali moje nazwisko. Zrobiło mi się naprawdę miło. To jest takie uczucie, że człowiek czuje się na tyle dobrze, że wierzy, że jest zdrowy" - wspominał Konrad.
Ania M.
Fot. Grzegorz Czop
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















