Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Głowacki: Zabrakło czegoś z przodu
Głowacki: Zabrakło czegoś z przodu
Data publikacji: 14-05-2008 11:05"Motywacji nam nie zabrakło. Całej drużynie zabrakło czegoś z przodu. Z drugiej strony Legia też nie zdobyła bramki. Mecz był wyrównany, a jak wiadomo, w karnych może zdarzyć się wszystko" - po meczu przyznał kapitan Białej Gwiazdy.
Czy Legia naprawdę była aż tak ciężkim przeciwnikiem, że nie udało się zdobyć bramki?
To był trudny mecz dla obydwu drużyn. Oba zespoły chciały przede wszystkim nie stracić bramki, grać maksymalnie skoncentrowane w swoim ustawieniu wyjściowym – defensywnym. Przez dużą część meczu było to widać. Miał on tak jakby swoje fragmenty. Czasami my mieliśmy przewagę, a czasami to Legia atakowała. Sytuacja na boisku się zmieniała. Myślę, że zanosiło się na te karne. Niestety, nie udało się nam przechylić szali zwycięstwa na naszą stronę. Legia okazała się lepsza w karnych i to właśnie ona może się cieszyć. My możemy pogratulować jej zdobycia tego pucharu.
W ostatniej chwili okazało się że w meczu nie wystąpi Paweł Brożek.
Nie da się ukryć, że Paweł jest wiodącą postacią w naszej drużynie. Strzela mnóstwo bramek, potrafi wziąć ciężar gry na siebie i długo utrzymać się przy piłce. Z drugiej strony jeśli chcemy myśleć o czymś więcej, to nie możemy opierać gry na jednym zawodniku. Gra cały zespół, a nie tylko jeden zawodnik.
Zmartwiła Pana ta porażka na koniec sezonu?
Myślę, że tego, w jakim stylu zdobyliśmy mistrzostwo, nikt nam nie odbierze. Uważam, że sezon był dla nas bardzo udany. Wykonaliśmy też dużo pracy. Trzeba wspomnieć o tym, że wcześniejszy sezon był dla nas bardzo nieciekawy i zrobiliśmy ogromny postęp, jeżeli popatrzymy na poprzedni rok. Ten mecz nie był najbardziej udany w naszym wykonaniu, jednak z drugiej strony walczyliśmy na tyle, na ile było nas dzisiaj stać.
Czy zdaniem kapitana Wisła ma szanse zakwalifikować się do Ligi Mistrzów?
Chcemy grać lepiej niż to co dzisiaj pokazaliśmy. To jest cel na kolejne przygotowania, które są przed nami. Chcemy poprawić grę, chcemy poprawić jakość naszej gry. Będziemy nad tym pracowali.
Nowy sezon zapowiada się jeszcze ciężej. Dojdą Europejskie Puchary.
Teraz to już słowo należy do naszego klubu, do naszego zarządu. My musimy robić po prostu swoje. Zdajemy sobie sprawę, że tych meczów będzie jeszcze więcej, będzie jeszcze ciężej.
Ma Pan już jakieś plany na wakacje?
W sobotę lecimy jeszcze na tourne do Stanów Zjednoczonych, a później zobaczymy. Być może na mistrzostwa, a może gdzieś indziej – zobaczymy.
M. Małek
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
To był trudny mecz dla obydwu drużyn. Oba zespoły chciały przede wszystkim nie stracić bramki, grać maksymalnie skoncentrowane w swoim ustawieniu wyjściowym – defensywnym. Przez dużą część meczu było to widać. Miał on tak jakby swoje fragmenty. Czasami my mieliśmy przewagę, a czasami to Legia atakowała. Sytuacja na boisku się zmieniała. Myślę, że zanosiło się na te karne. Niestety, nie udało się nam przechylić szali zwycięstwa na naszą stronę. Legia okazała się lepsza w karnych i to właśnie ona może się cieszyć. My możemy pogratulować jej zdobycia tego pucharu.
W ostatniej chwili okazało się że w meczu nie wystąpi Paweł Brożek.
Nie da się ukryć, że Paweł jest wiodącą postacią w naszej drużynie. Strzela mnóstwo bramek, potrafi wziąć ciężar gry na siebie i długo utrzymać się przy piłce. Z drugiej strony jeśli chcemy myśleć o czymś więcej, to nie możemy opierać gry na jednym zawodniku. Gra cały zespół, a nie tylko jeden zawodnik.
Zmartwiła Pana ta porażka na koniec sezonu?
Myślę, że tego, w jakim stylu zdobyliśmy mistrzostwo, nikt nam nie odbierze. Uważam, że sezon był dla nas bardzo udany. Wykonaliśmy też dużo pracy. Trzeba wspomnieć o tym, że wcześniejszy sezon był dla nas bardzo nieciekawy i zrobiliśmy ogromny postęp, jeżeli popatrzymy na poprzedni rok. Ten mecz nie był najbardziej udany w naszym wykonaniu, jednak z drugiej strony walczyliśmy na tyle, na ile było nas dzisiaj stać.
Czy zdaniem kapitana Wisła ma szanse zakwalifikować się do Ligi Mistrzów?
Chcemy grać lepiej niż to co dzisiaj pokazaliśmy. To jest cel na kolejne przygotowania, które są przed nami. Chcemy poprawić grę, chcemy poprawić jakość naszej gry. Będziemy nad tym pracowali.
Nowy sezon zapowiada się jeszcze ciężej. Dojdą Europejskie Puchary.
Teraz to już słowo należy do naszego klubu, do naszego zarządu. My musimy robić po prostu swoje. Zdajemy sobie sprawę, że tych meczów będzie jeszcze więcej, będzie jeszcze ciężej.
Ma Pan już jakieś plany na wakacje?
W sobotę lecimy jeszcze na tourne do Stanów Zjednoczonych, a później zobaczymy. Być może na mistrzostwa, a może gdzieś indziej – zobaczymy.
M. Małek
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















