Strona główna » Aktualności » Głowacki: Słaba pierwsza połowa

Głowacki: Słaba pierwsza połowa

Data publikacji: 27-02-2009 21:32



Po zremisowanym meczu z Polonią Bytom Arkadiusz Głowacki przyznał, że drużyna źle zagrała w pierwszej połowie. W drugich 45 minutach Wisła starała się poprawić swoją postawę, ale nadziała się na kontrę gospodarzy, która kosztowała krakowian utratę bramki.

„W pierwszej połowie było za dużo strat, nie potrafiliśmy utrzymać piłki. Stąd brakowało płynnej gry i składnych akcji” – przyznał po spotkaniu kapitan Wisły. „W drugiej połowie oblicze gry bardzo się zmieniło, mecz toczył się pod nasze dyktando. Nie udało nam się jednak ustrzec przed praktycznie jedną kontrą Polonii, którą udało jej się wyprowadzić. Zrobiło się nerwowo, ale na szczęście udało nam się odrobić straty i nawet mogliśmy pokusić się o zwycięstwo” – podsumował drugie 45 minut Głowacki.

A czy strata gola nie wynikała z tego, że wydawało się, że Biała Gwiazda za moment strzeli bramkę i dlatego w szeregi obronne drużyny wkradło się rozluźnienie? „Nie byliśmy rozluźnieni. Byliśmy żądni poprawy naszej gry z pierwszej połowy, bo ta była słaba w naszym wykonaniu. Niestety, popełniliśmy błąd, co się dla nas źle skończyło” – odpowiedział obrońca Wisły.

Pod koniec pierwszej połowy po jednym z wyskoków Głowacki upadł na murawę i przez dłuższą chwilę nie podnosił się z niej. Na szczęście kapitanowi Wisły nie stało się nic poważnego. „Coś mnie strzyknęło w kręgosłupie, ale nie jest źle” – powiedział Głowacki.

M. Górski
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA




do góry strony