Strona główna » Aktualności » Głowacki: Parliśmy do przodu

Głowacki: Parliśmy do przodu

Data publikacji: 24-04-2009 23:38



Kapitan Wisły po meczu z Górnikiem przyznał, że Wisła straciła przypadkowego gola. "To była głupia bramka, ale nie zmieniło to naszego stylu gry" - powiedział Arkadiusz Głowacki.
Fot. Kazek K. Fot. Kazek K.

Musicie teraz seryjnie zdobywać trzy punkty do końca rozgrywek. Jesteście w stanie to zrobić?
Mamy taki zamiar. Jest to arcytrudne zadanie, ale jeśli utrzymamy obecną formę, to mamy na to sporą szansę.

A dzisiejszy mecz jaki był według Pana?

Oczywiście, że był trudny. W dalszym ciągu walczy o utrzymanie, a taki rywal zawsze jest groźny i trudny.

Graliście też dzisiaj przeciwko trenerowi Kasperczakowi.
Zdawaliśmy sobie sprawę, kto przyjechał dziś do Krakowa i kto jest trenerem przeciwnika. Ale podczas meczu myśli się tylko o tym, żeby wywiązywać się ze swoich zadań jak najlepiej.

Spotkał Pan też dziś swoich dawnych kolegów z Wisły – Strąka i Gorawskiego. Rozmawialiście przed meczem?
Nie było okazji, żeby porozmawiać dłużej, zamieniliśmy może jedno zdanie.

Mecz nie rozpoczął się dla Was pomyślnie.
Straciliśmy głupią bramkę. To był przypadek, ale musieliśmy odrabiać straty. Stracona bramka nie zmieniła naszego stylu gry i cały czas parliśmy do przodu. Dało to owoce w drugiej połowie.

Pan też mógł się wpisać na listę strzelców. Trenuje Pan wolne?
Paru kolegów miało lepsze sytuacje, a ja jestem wytypowany do wykonywania rzutów wolnych. Staram się strzelać na bramkę, raz wychodzi to lepiej, raz gorzej. Jeśli trener  chce, to będę to robił dalej.

Wiele układu tabeli będzie zależało od niedzielnego meczu w Warszawie. Jaki wynik Pan typuje?
Najlepszy byłby remis. Najlepiej, gdybyśmy mieli karty w ręku i moglibyśmy sami decydować, czy będziemy mistrzem czy nie.

Rafał Młyński
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony