Strona główna » Aktualności » Głowacki: Naszym celem jest puchar

Głowacki: Naszym celem jest puchar

Data publikacji: 01-05-2008 11:27



Kapitan Białej Gwiazdy w trakcie rewanżowego meczu z Groclinem dostał dwie żółte kartki, a w ich konsekwencji musiał opuścić plac gry. Po meczu jednak nie chciał mówić o poziomie sędziowania.

Wisła w dwumeczu była zespołem lepszym i zasłużenie awansowała do kolejnej fazy rozgrywek.
Uważam, że pomimo tych wszystkich trudności i niedogodności zasłużenie wygraliśmy ten mecz. Naszym celem jest zwycięstwo w tym pucharze, a nie tylko dojście do finału. Przed nami jeszcze jedno spotkanie do tego upragnionego trofeum. Zagramy z rywalem godnym, rywalem, który ostatnio z nami wygrywał.

Sędzia nie oszczędzał kartek. W konsekwencji musiał Pan opuścić plac gry.

Na temat tych kartek mógłbym polemizować z sędzią, ale nie chcę w tej chwili rozdrapywać ran. Mamy awans i to jest powodem do radości.

Czy Pana zdaniem był karny?

Oczywiście, że tak.

Pana zejście chyba trochę rozbudziło kolegów. Zaraz po tym, jak opuścił Pan murawę, zdobyli bramkę.

Rozruszałem ich po prostu troszeczkę (śmiech). Tak naprawdę to śledziłem w szatni relację na żywo. Rzeczywiście, nawet siedząc, można się nieco spocić.

W finale czeka Legia. Chyba macie coś do udowodnienia?
Na pewno ostatnio jest to jedyna drużyna, która potrafiła z nami wygrać. Myślę, że przede wszystkim nie możemy myśleć o porażkach, a o tym co możemy wygrać. Taki będzie to mecz w finale Pucharu Polski. Musimy być tak zdeterminowani jak dzisiaj. Jeżeli tak będzie, to o wynik nie będę się bał.

Można powiedzieć, że również dzięki Wam Legia Warszawa zapewniła sobie występy w europejskich pucharach.
Bez wątpienia nie będzie mniej umotywowana niż my. W końcu zdobycie trofeum przechodzi do historii. Mówi się o tym rok później i zostaje to w annałach. Jest o co walczyć i na pewno pokusimy się o to, by zaprezentować się godnie.

M. Małek
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony