Strona główna » Aktualności » Głowacki: Jest się z czego cieszyć

Głowacki: Jest się z czego cieszyć

Data publikacji: 20-10-2007 22:01



"Jesteśmy bardzo zadowoleni z tych trzech punktów i ze zwycięstwa na trudnym terenie. Cracovia jeszcze nie przegrała u siebie, także jest się z czego cieszyć" – mówił po derbach Arkadiusz Głowacki. Kapitan Białej Gwiazdy w meczu ukarany został żółtą kartką i nie wystąpi w niedzielę przeciwko Legii.

Według Pana Pawlusiński wychodził na czystą pozycję w tej sytuacji, po której dostał Pan żółtą kartkę?
Szczerze, to nawet nie wiem, czy wychodził, czy był ktoś za mną. Wiem, że na pewno Marcin Baszczyński starał się wbiegać za mnie. Nie wiem, trudno mi to oceniać. Na pewno faulowałem.

Nie zagra Pan z Legią.
Szczerze powiedziawszy, to spodziewałem się, że będzie w tym momencie żółta kartka. Jednak teraz patrząc na to z perspektywy czasu, nie żałuję tego wyboru. Trudno jest się mi odnieść w tym momencie, czy powinienem dostać żółtą, czy czerwoną kartkę.

Co się działo w końcówce meczu? Pogubiliście się?
Rzeczywiście, daliśmy Cracovii nadzieję od 80. minuty, na to, że mogą ten mecz zremisować. Nie powinniśmy tak zagrać, powinniśmy kontrolować to, co dzieje się na boisku. Ten mecz nie był ciekawy, ale chyba też dlatego, że Cracovia mimo tego, że przegrywała, to cały czas się broniła. Nawet nie za bardzo chciała nas atakować przy rozgrywaniu piłki. Końcówka była nerwowa, chociaż nie powinna taka być.

Trener Majewski po spotkaniu stwierdził, że sędzia bardzo Wam pomagał.
W zasadzie to po każdym meczu są jakieś kontrowersje. Raz my mamy pretensje do sędziego, raz trenerzy drużyn przeciwnych mają. Taka jest piłka i trudno jest mi to komentować. Wiadomo, że jak się nie wygrywa, to zawsze pojawiają się jakieś pretensje.

M. Małek
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisła Kraków SSA



do góry strony