Strona główna » Aktualności » Głowa - mistrz kierownicy

Głowa - mistrz kierownicy

Data publikacji: 16-02-2009 21:35



Część zawodników Wisły po południu pojechała na tor gokartowy. Tam piłkarze urządzili sobie niezłe ściganie. Najlepszy za kółkiem okazał się Arkadiusz Głowacki.

„Głowa” był najlepszy we wszystkich wyścigach, w których wystartował. Widać, że rywalizacja i wyprzedzanie na torze gokartowym sprawiały mu dużą frajdę. Kilka razy specjalnie przepuszczał kolegów z drużyny, żeby potem powalczyć o pozycję lidera. Za każdym razem mu się to udawało. Bardzo dobrze radził sobie też Mariusz Pawełek, który wygrał swój pierwszy wyścig, a w rywalizacji zwycięzców zajął drugą pozycję. Pecha miał natomiast Rafał Boguski, który gdyby nie zderzenie na ostatnim wirażu z Piotrem Ćwielongiem, którego dublował, dojechałby do mety przed Pawełkiem.

Piłkarze Wisły na gokartach

Nie obyło się oczywiście bez drobnych kraks. Chyba najbardziej brawurowo jeździł Junior Diaz, który w każdym wyścigu lądował na poboczu – często z innym piłkarzem Białej Gwiazdy. Największą sympatię tych, którzy akurat nie jeździli i siedzieli na trybunie i dopingowali, wzbudził natomiast Peter Singlar. Słowak miał czas zwolnić, podjechać pod trybunkę i pomachać kolegom. Gdy po jednym z wyścigów, który zakończył jako ostatni, wysiadł z samochodu, oświadczył: „Dobrze jest, mam jeden punkt”, czym wzbudził salwę śmiechu u pozostałych piłkarzy.

Zapraszamy do oglądania zdjęć z wyprawy na tor gokartowy

Oprócz tego niektórzy zawodnicy spróbowali swoich sił w uderzaniu młotem. Najlepszy wynik maszyna zmierzyła Piotrowi Brożkowi, a niewiele gorszy był Marcin Baszczyński.

Na tor gokartowy pojechało czternastu zawodników. Pozostali popołudnie spędzili na treningu na boisku w Esteponie.

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony