Strona główna » Aktualności » "Głowa" - głowa do góry

"Głowa" - głowa do góry

Data publikacji: 19-06-2006 16:31



Słońce zaświeciło dziś szczególnie dla Arka Głowackiego. Stoper Białej Gwiazdy wreszcie mógł normalnie trenować, a nie tylko przyglądać się zza linii kolegom.

- Arek, jak zdrowie?
- Może przemilczę ten temat, żeby nie zapeszać. Oby tak dalej, jak na dzisiejszym treningu.

- Łatwo o miejsce w wyjściowym składzie nie będzie?

- Każdy będzie walczyć o miejśce w pierwszej jedenastce. Nawet ci, którzy dostali szansę treningu od pierwszych dni, zechcą udowodnić trenerowi, że warto na nich postawić.

- Czy mógłbyś ewentualnie zagrać na innej pozycji niż stoper?Może prawa obrona?
- Nie, nie. To nie jest pozycja dla mnie.

- Jak przyjęcie nowych graczy: Dolhy i Radovanovicia?
- Miło, sympatycznie, gościnnie. Jak to zawsze bywa, gdy przychodzą nowi koledzy.

- Wisła robi się mieszanką wielu narodowości. To dla Ciebie nowa sytuacja.
- Owszem, nigdy nie grałem w zespole, gdzie było tylu zawodników z różnych krajów, ale myślę, że nie jest to żadna bariera. Naszym celem jest bycie jedną drużyną i osiągnięcie dobrych wyników, a czy to Serb, Rumun czy Brazylijczyk? Każdy jest kolegą z zespołu.

Arkowi wypada więc życzyć, by rozdział pod tytułem "Głowacki kontuzjowany" został zamknięty na dobre. "Głowa" - głowa do góry!

Grisza
fot. Tomasz Sipiera
Biuro Prasowe Wisła Kraków SSA



do góry strony