Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
"Gdybym miał wyłączony układ nerwowy"
"Gdybym miał wyłączony układ nerwowy"
Data publikacji: 05-04-2009 21:55"Nie jesteśmy zadowoleni, bo przyjechaliśmy po zwycięstwo. Brakowało nam 9 minut, żeby to zwycięstwo tutaj osiągnąć. Teraz będziemy skupiać się na tym, żeby wyeliminować Lecha z Pucharu Polski" - po meczu z poznańską drużyną mówił napastnik Wisły, Piotr Ćwielong.
Piotr najbardziej żałował, że nie wykorzystał dwóch sytuacji z początku spotkania. "Gdyby jedna z nich wpadła, to ten mecz ułożyłby się inaczej. Zrobiłem wszystko, ale nie zauważyłem, że Arboleda wszedł wślizgiem. Gdybym miał wyłączony układ nerwowy, to na pewno zrobiłbym zamach i poczekałbym, aż Arboleda zrobił wślizg. Ale niestety, jeszcze nie jestem aż tak doświadczonym zawodnikiem, żeby tak robić. Ale myślę, że z każdym meczem będzie lepiej" - mówił wiślak.
"W drugiej połowie, po tej strzelonej bramce, myślałem, że będziemy kontrolować już to spotkanie. Szkoda tej głupiej bramki. Wiedzieliśmy, że Lech ma dobre te stałe fragmenty gry, a i tak faulowaliśmy przed naszym polem karnym, no i strzelili nam bramkę. Szkoda bardzo, bo przyjechaliśmy tu po 3 punkty" - powiedział piłkarz.
"Mieliśmy grać swoje, ale inaczej to wyglądało. Na pewno trener nie tego od nas i wymagał, no i na pewno będą jakieś konsekwencje" - przyznał "Pepe".
"Nie jesteśmy zadowoleni, bo przyjechaliśmy po zwycięstwo. Brakowało nam 9 minut, żeby to zwycięstwo tutaj osiągnąć. Teraz będziemy skupiać się na tym, żeby wyeliminować Lecha z Pucharu Polski" - mówił Piotr. Jak to zrobić? "Grać tak samo, jak graliśmy i nie faulować" - stwierdził napastnik.
Ania M.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
"W drugiej połowie, po tej strzelonej bramce, myślałem, że będziemy kontrolować już to spotkanie. Szkoda tej głupiej bramki. Wiedzieliśmy, że Lech ma dobre te stałe fragmenty gry, a i tak faulowaliśmy przed naszym polem karnym, no i strzelili nam bramkę. Szkoda bardzo, bo przyjechaliśmy tu po 3 punkty" - powiedział piłkarz.
"Mieliśmy grać swoje, ale inaczej to wyglądało. Na pewno trener nie tego od nas i wymagał, no i na pewno będą jakieś konsekwencje" - przyznał "Pepe".
"Nie jesteśmy zadowoleni, bo przyjechaliśmy po zwycięstwo. Brakowało nam 9 minut, żeby to zwycięstwo tutaj osiągnąć. Teraz będziemy skupiać się na tym, żeby wyeliminować Lecha z Pucharu Polski" - mówił Piotr. Jak to zrobić? "Grać tak samo, jak graliśmy i nie faulować" - stwierdził napastnik.
Ania M.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















