Strona główna » Aktualności » Dudka: Nikt nie jest pewniakiem

Dudka: Nikt nie jest pewniakiem

Data publikacji: 27-03-2008 01:25



Dariusz Dudka jako jedyny z Wiślaków zagrał z USA 90 minut. W pierwszej części meczu był ofensywnym pomocnikiem, w drugiej - grał na środku obrony. Jednak po spotkaniu podsumował swój występ krótko: "Nie jestem zadowolony".

Po meczu Pucharu Ekstraklasy z Legią mówiłeś, że wolisz grać jako defensywny pomocnik, tymczasem dzisiaj grałeś w środku pola, czyli jako pomocnik ofensywny.
Takie miałem założenia, miałem być tym łącznikiem między pomocą a linią ataku. Próbowałem wykonać to, co do mnie należy, chociaż dużo było niecelnych podań.

Trener Beenhakker przekonuje Ciebie, żebyś grał bardziej ofensywnie?
Na pewno staram się grać jak najlepiej na tej pozycji, pokazywać, że potrafię na niej grać. Dzisiaj nam ten mecz kompletnie nie wyszedł.

Jesteś bardziej zadowolony ze swojego występu na środku pomocy, czy na środku obrony?
W ogóle nie jestem zadowolony ze swojego występu, bo przegraliśmy 3:0.

Wszedłeś w ostatnim meczu ligowym trochę z konieczności, po czerwonej kartce dla Clebera, teraz zagrałeś 90 minut. Jest szansa na to, żebyś zagrał znowu 90 minut w piątek, czy raczej liczysz się z tym, że będziesz musiał trochę odpoczywać?
To zależy od trenera, czy uszanuje moje zdrowie.

Wolałbyś grać, czy odpocząć?
Nie odpowiem teraz, zobaczę, jak będę się czuł jutro.

Trener Beenhakker powiedział, że po tym meczu ogłosi nazwiska 30 piłkarzy, z której będzie wybierał kadrę na Mistrzostwa Europy. Liczysz na to, że mimo tego słabszego występu znajdziesz się wśród tej trzydziestki?
To jest tylko jeden mecz, który przegraliśmy. Zagraliśmy słabo, ale ja myślę, że trener nie zrezygnuje ze wszystkich zawodników po jednym meczu.

Czujesz się pewniakiem w tej kadrze?
Nie, raczej nie jestem żadnym pewniakiem. Nikt nie jest.

M. Górski & Ania M.
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony