Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Dobry ruch trenera Skorży
Dobry ruch trenera Skorży
Data publikacji: 02-11-2008 19:15Bramki Pawła Brożka i Juniora Diaza dały Wiśle Kraków zwycięstwo 2:0 nad Ruchem Chorzów w meczu 11. kolejki Ekstraklasy.
Po meczach w Pucharze Polski przyszedł czas na zmagania ligowe. W jednym z najciekawszych meczów 11. kolejki Wisła Kraków podejmowała u siebie chorzowski Ruch. Nie obyło się bez niespodzianek – w podstawowej jedenastce Wisły zabrakło tych piłkarzy, którzy do tej pory mieli pewne miejsce w wyjściowym składzie. Arkadiusz Głowacki, Marcin Baszczyński, Marek Zieńczuk oraz Wojciech Łobodziński rozpoczęli spotkanie na ławce rezerwowych. Zamiast nich szansę na grę od pierwszej minuty dostali Peter Singlar, Marcelo, Junior Diaz, Patryk Małecki i Tomas Jirsak. Okazało się, że nawet taki „przemeblowany” skład może grać ładnie i skutecznie.
W pierwszej części meczu zdecydowaną przewagę mieli Wiślacy. Piłkarze Ruchu Chorzów nie potrafili stworzyć ani jednej akcji, która naprawdę mogłaby zagrozić bramce Mariusza Pawełka. Gospodarze natomiast wyszli na prowadzenie już w 13. minucie meczu. Swoją dziewiątą bramkę w sezonie zdobył Paweł Brożek, który niemal skopiował gola z meczu reprezentacji Polski z Czechami. „Brozio” uderzył z ok. 20 metrów, nie dając szans Krzysztofowi Pilarzowi.
Dzięki swojej konsekwentnej grze Biała Gwiazda przed przerwą podwyższyła na 2:0. W doliczonym czasie pierwszej połowy bramkę po strzale głową zdobył Junior Diaz. Asystę zaliczył przy tym Tomas Jirsak, który dośrodkował w pole karne z rzutu rożnego.
W drugiej części spotkania Wiślacy kontrolowali już grę, chociaż w okolicach 80. minuty chorzowianie jakby się przebudzili. W 77. minucie Marcin Nowacki dostał podanie w pole karne Wisły, ale uderzył nad bramką Pawełka, a minutę później sam bramkarz Wisły popisał się świetną obroną strzału Marcina Zająca, który wyszedł na czystą pozycję. Wcześniej to gospodarze mogli prowadzić już 3:0. W 59. minucie Patryk Małecki zaskoczył Pilarza strzałem w krótki róg, ale golkiper chorzowian zdołał obronić. Na cztery minuty przed końcem meczu bohaterem akcji został znowu Krzysztof Pilarz, który wyciągnął się w bramce jak długi i dzięki temu wybronił strzał Wojciecha Łobodzińskiego, który w drugiej połowie zastąpił na boisku Andrzeja Niedzielana.
Biała Gwiazda zasłużenie wygrała spotkanie. Dosyć eksperymentalna i „międzynarodowa” obrona spisywała się nieźle, na dodatek Junior Diaz zdobył bramkę – już w drugim meczu z rzędu. W środku pola też rządziła. Wisła Tomas Jirsak i Radosław Sobolewski nie ograniczali się tylko do zagrywania piłek do napastników, sami również próbowali strzałów z dystansu. Na pochwałę również zasługuje gra Pawła Brożka. Co prawda drugi z napastników, Andrzej Niedzielan, nie zdołał się przełamać i zdobyć bramki, ale widać, że jest tego coraz bliższy.
Wisła Kraków – Ruch Chorzów 2:0 (2:0)
1:0 Paweł Brożek 13’
2:0 Diaz 45+1
Wisła Kraków: Pawełek – Singlar, Cleber, Marcelo, Diaz – Małecki, Sobolewski, Jirsak (88’ Dawidowski), Piotr Brożek (69’ Zieńczuk) – Paweł Brożek, Niedzielan (60’ Łobodziński)
Górnik Zabrze: Pilarz – Grzyb, Grodzicki, Sadlok, Jakubowski (46’ Sobczak) – Nykiel, Scherfchen (70’ Pulkowski), Baran, Brzyski (70’ Sobiech) – Nowacki – Zając
Żółte kartki: Piotr Brożek, Singlar (Wisła) – Sobczak (Ruch)
Sędziował: Grzegorz Gilewski
Widzów: 12 000
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















