Strona główna » Aktualności » Do przerwy 1:2

Do przerwy 1:2

Data publikacji: 30-07-2008 19:03



Wisła Kraków przegrała w pierwszym meczu drugiej rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów z Beitarem Jerozolima 1:2. Biała Gwiazda prowadziła już 1:0, ale w drugiej połowie dwa razy dała się zaskoczyć przeciwnikowi. W dwumeczu więc do przerwy jest 1:2. Rewanż za tydzień w Krakowie.

Tak relacjonowaliśmy ten mecz na żywo

Beitar zaczął mecz bardzo odważnie, wysoko zaatakował Wiślaków i na początku spotkania przeważał. To jednak Biała Gwiazda wyszła na prowadzenie. Piłkę z własnej połowy w pole karne przeciwnika posłał Marek Zieńczuk, a tam Paweł Brożek wykorzystał błąd Kale, który zderzył się z własnym obrońcą i uderzeniem głową umieścił piłkę w siatce. Tą już zza linii bramkowej wygarnął jeden z piłkarzy Beitaru, ale po krótkiej chwili sędzia wskazał na środek boiska.

Gospodarze na chwilę stracili rytm gry, ale szybko pokazali, że o zwycięstwo będą walczyć do końca. Jeszcze w pierwszej połowie strzelili gola, ale sędzia słusznie go nie uznał, bo Abreu był na spalonym.

Druga połowa zaczęła się od natarcia Beitaru. Wisła liczyła na kontry i taką wyprowadziła w 60. minucie. Paweł Brożek zagrał do wchodzącego w pole karne Sobolewkiego, a ten tuż przed uderzeniem padł w szesnastce. Sędzia nie dopatrzył się karnego, a Beitar wyprowadził kontratak. Piłka powędrowała na prawo do Baruchyana, który zbiegł do środka i uderzeniem tuż przy słupku nie dał szans Pawełkowi.

Wisła rzuciła się do ataku i natychmiast zaczęła stwarzać sobie szanse. Podanie Boguskiego do stojącego przed pustą bramką Pawła Brożka przeciął obrońca Beitaru, uderzenie Zieńczuka zostało zablokowane, a potem pomocnik Wisły spudłował, podobnie jak Paweł Brożek. Tymczasem los znowu okazał się przewrotny i to gospodarze strzelili gola. Baruchyan zagrał na klepkę z Abreu, Cantoro zgubił krycie, więc zawodnik Beitaru miał dużo miejsca, żeby pokonać Pawełka.

Pod koniec meczu bramkarz Wisły dwa razy niesamowicie wybronił uderzenia głową, w tym kolegi z drużyny – Marcina Baszczyńskiego. Wisła szansę na wyrównanie miała w doliczonym czasie gry, kiedy Niedzielan wyszedł na pozycję sam na sam, ale uderzył w Kale.

Wisła jest teraz dalej trzeciej rundy kwalifikacji do Ligi Mistrzów, a zadanie ma o tyle trudniejsze, że będzie sobie musiała poradzić bez Marka Zieńczuka, który pod sam koniec meczu dostał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę.

Mecz w Jerozolimie oglądało ok. 130 kibiców Wisły Kraków. Momentami byli głośniejsi od kilkunastu tysięcy fanów gospodarzy, mamy więc nadzieję, że w środę, 6 sierpnia, pokażą, kto tak naprawdę zasługuje na miano "dwunastego zawodnika drużyny".

Beitar Jerozolima – Wisła Kraków 2:1 (0:1)

0:1 Paweł Brożek 28’
1:1 Baruchyan 60’
2:1 Baruchyan 79’

Beitar Jerozolima: Kale – Benado, Ben-Yosef, Ziv, Alvarez – Baruchyan, Boateng, Fernandez, Tal (46’ Zandberg), Tamuz (58’ Itzhaki) – Abreu

Wisła Kraków: Pawełek – Baszczyński, Głowacki, Cleber, Piotr Brożek - Boguski (81' Dawidowski), Sobolewski, Cantoro, Jirsak (75' Łobodziński), Zieńczuk - Paweł Brożek (84' Niedzielan)

Żółte kartki: Alvarez (Beitar) - Baszczyński, Zieńczuk (Wisła)
Czerwona kartka: Zieńczuk (druga żółta)
Sędziował: Paolo Tagliavento (Włochy)
Widzów: 17 000

Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony