Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Czy Leszczak pójdzie drogą Małeckiego?
Czy Leszczak pójdzie drogą Małeckiego?
Data publikacji: 17-11-2008 21:11Sebastian Leszczak znalazł się w osiemnastce meczowej na spotkanie Pucharu Ekstraklasy, a we wtorek być może dostanie szansę na debiut w pierwszej drużynie. Okazuje się, że dla szesnastolatka to "dopiero" teraz, bo gdyby nie przepisy, szansę dostałby może już w zeszłym roku.
"To jeden z uzdolnionych zawodników z zespołu juniorów starszych. Już od jakiegoś czasu jest monitorowany przez trenera Bahra, był też już na treningach w pierwszej drużynie u trenera Skorży" - opowiada trener Marzec, który na co dzień prowadzi Leszczaka. Zagadnięty o to, co sprawdzane i pilnowane jest u tego młodego zawodnika, trener Bahr odpowiada: "Leszczak jest prowadzony indywidualnie już od dwóch lat, kiedy uznaliśmy, że jest to bardzo utalentowany zawodnik. Kontrola nad nim polega nie tylko na tym, że monitorujemy jego treningi, ale także treningi indywidualne." Asystent trenera Skorży, który niedawno obronił pracę doktorską na krakowskiej AWF, która dotyczyła właśnie indywidualizacji obciążeń treningowych i jej wpływie na młodych zawodników, tłumaczy dalej: "Dla tych najbardziej uzdolnionych zawodników taki system działa już od dwóch lat. Trenerzy, którzy prowadzą tych zawodników, wyznaczają ich, my się im przyglądamy. W ten sposób też prowadzony był Patryk Małecki. Trzeba być świadomym tego, że żeby osiągnąć takie efekt, taką grę, jaką obecnie prezentuje Patryk, trzeba sześć, siedem lat i nie zawsze kończy się sukcesem. Sebastiana czeka więc jeszcze bardzo długa droga." Podobnego zdania jest i trener Marzec. "To nie jedyny uzdolniony zawodnik z juniorów starszych. Są także inni, ale przed nimi wszystkim jeszcze wiele pracy, żeby mogli na stałe trenować w pierwszej drużynie" – podkreśla szkoleniowiec juniorów starszych Białej Gwiazdy.
Dla Leszczaka to już nie pierwsze treningi z drużyną trenera Skorży. "Już w zeszłym roku chcieliśmy go wziąć na mecz Pucharu Ekstraklasy, ale nie mógł zagrać ze względu na to, że nie miał skończonych szesnastu lat. Teraz przyszedł taki dobry moment, żeby z powrotem to tego pomysłu wrócić" – opowiada trener Skorża.
A czy Leszczak ma predyspozycje fizyczne i wytrzymałościowe do tego, żeby zostać zawodnikiem na najwyższym poziomie? Oddajmy znów głos trenerowi Bahrowi: "Predyspozycje fizyczne można określić i my to robimy, ale jest to naszą największą tajemnicą. W związku z tym trudno mówić o tym. Znamy jego dobre i słabe strony. Całą ideą pracy indywidualnej z tymi zawodnikami jest ich wcześniejsze zdiagnozowanie i na tyle, na ile jest to możliwe, poprawienie tych elementów, nie tylko fizycznych, ale też związanych z umiejętnościami technicznymi i taktycznymi. Jest cała grupa czynników, które stanowią o tym, żeby na końcu swojego przygotowania do kariery zawodniczej być zawodnikiem spełniającym wymogi gry na poziomie Ekstraklasy i to jeszcze w takiej drużynie, jak Wisła Kraków. Liczymy na to, że w przyszłości ten zawodnik będzie stanowił o sile Wisły. Czy tak będzie - tego nie możemy być pewni" – mówi trener Bahr.
M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















