Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Ćwielong: Idziemy w górę
Ćwielong: Idziemy w górę
Data publikacji: 07-03-2009 21:33Piotr Ćwielong pojawił się dziś na boisku w drugiej części meczu i wniósł sporo ożywienia w szeregi wiślackiej jedenastki. "Pepe” przede wszystkim asystował przy drugiej bramce Pawła Brożka. "Nieważne, kto strzela u nas bramki. Ważne, że dzisiaj wygraliśmy" - powiedział po meczu napastnik Wisły.
Dałeś dziś świetną zmianę. Jak tylko wszedłeś na boisko, oddałeś strzał na bramkę Przyrowskiego.
Cieszę się, że trener dał dziś mi szansę i chyba ją wykorzystałem. Jesteśmy zadowoleni ze zwycięstwa. Idziemy w górę i mam nadzieję, że od tego spotkania zaczniemy dobrą passę.
Wymiana podań z Pawłem Brożkiem mogła zakończyć się niepowodzeniem, bo mogliście trochę przekombinować.
Ćwiczymy takie zagrania na treningach, a Paweł jest dobrze wyszkolonym technicznie zawodnikiem. Spokojnie strzelił i chwała mu za to.
Nie obawiałeś się, że Sebastian Przyrowski znowu obroni strzał?
Wiedziałem, że obrońca zejdzie do mnie, więc odegrałem piłkę do Pawła. Jak widać, opłaciło się to.
Miałeś swoją szansę na bramkę, ale Przyrowski wybronił Twój strzał.
Szkoda, muszę poczekać, żeby trafić do siatki rywala w barwach Wisły.
Myślisz, że trener da Ci szansę występu od początku w kolejnym spotkaniu?
Cieszę się, że mogę grać, staram się robić swoje i grać jak najlepiej.
Twój dzisiejszy występ to nie tylko dobra postawa w ofensywie, ale i w defensywie.
Po to trener wpuścił mnie na boisko, aby grać z przodu i z tyłu.
Ostatnio w mediach pojawiło się sporo informacji na temat rzekomo kiepskiej atmosfery w szatni Wisły.
Jesteśmy dobrym kolektywem i atmosfera wśród nas jest w porządku. Po strzelonych bramkach chcieliśmy pokazać, że u nas w szatni jest wszystko tak, jak powinno. Ale cóż - takie jest życie. My gramy w piłkę, dziennikarze piszą i tak już musi być.
Rafał Młyński
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
Cieszę się, że trener dał dziś mi szansę i chyba ją wykorzystałem. Jesteśmy zadowoleni ze zwycięstwa. Idziemy w górę i mam nadzieję, że od tego spotkania zaczniemy dobrą passę.
Wymiana podań z Pawłem Brożkiem mogła zakończyć się niepowodzeniem, bo mogliście trochę przekombinować.
Ćwiczymy takie zagrania na treningach, a Paweł jest dobrze wyszkolonym technicznie zawodnikiem. Spokojnie strzelił i chwała mu za to.
Nie obawiałeś się, że Sebastian Przyrowski znowu obroni strzał?
Wiedziałem, że obrońca zejdzie do mnie, więc odegrałem piłkę do Pawła. Jak widać, opłaciło się to.
Miałeś swoją szansę na bramkę, ale Przyrowski wybronił Twój strzał.
Szkoda, muszę poczekać, żeby trafić do siatki rywala w barwach Wisły.
Myślisz, że trener da Ci szansę występu od początku w kolejnym spotkaniu?
Cieszę się, że mogę grać, staram się robić swoje i grać jak najlepiej.
Twój dzisiejszy występ to nie tylko dobra postawa w ofensywie, ale i w defensywie.
Po to trener wpuścił mnie na boisko, aby grać z przodu i z tyłu.
Ostatnio w mediach pojawiło się sporo informacji na temat rzekomo kiepskiej atmosfery w szatni Wisły.
Jesteśmy dobrym kolektywem i atmosfera wśród nas jest w porządku. Po strzelonych bramkach chcieliśmy pokazać, że u nas w szatni jest wszystko tak, jak powinno. Ale cóż - takie jest życie. My gramy w piłkę, dziennikarze piszą i tak już musi być.
Rafał Młyński
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















