Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Ćwielong: Będziemy grać swoją piłkę
Ćwielong: Będziemy grać swoją piłkę
Data publikacji: 30-04-2009 11:58"Będziemy grać swoją piłkę. Jeśli wszystko będzie się układać po naszej myśli to wyjedziemy z Gliwic z trzema punktami" - mówi przed piątkowym z Piastem Gliwice napastnik Białej Gwiazdy, Piotr Ćwielong.
Fot. Maks Michalczak
W rankingu wartości polskich drużyn Wisła Kraków jest kilka razy więcej warta od Piasta Gliwice. Na papierze jesteście więc murowanymi zwycięzcami piątkowego meczu.
Możecie mi wierzyć, że na boisku całkiem inaczej to będzie wyglądać. Żadne wartości finansowe nie będą odgrywać największych ról. Piast ma dobrą drużynę, a trener Dariusz Fornalak umiał ją dobrze poukładać. Będą robić wszystko, by na swoim boisku z nami nie przegrać. Wiemy, że nam na pewno będzie ciężko, bo takie drużyny grają po prostu z kontry. My jednak będziemy grać swoją piłkę. Jeśli wszystko będzie się układać po naszej myśli to wyjedziemy stamtąd z trzema punktami. Taką mamy wszyscy nadzieję.
Piast na swoim obiekcie przegrywał już w tym sezonie zarówno z Legią, jak i z Lechem. Nie obawiasz się, że może Wam zabraknąć koncentracji przed meczem w Gliwicach?
Wydaje mi się, że nie. Graliśmy już w Gdyni z Arką, graliśmy w Krakowie z Górnikiem Zabrze, czyli z drużynami, które walczą o byt w Ekstraklasie. Było ciężko. Jeśli strzelimy bramkę szybko to wydaje mi się, że będziemy w stanie dalej kontrolować grę. Lech i Legia też mieli trochę problemów w Gliwicach, bo Lech strzelił bramkę w doliczonym czasie a Legia wygrała minimalnie, 1:0. Wiemy więc, co nas czeka w Gliwicach, dlatego dobrze się do niego przygotowujemy. Na pewno to spotkanie będzie dla nas ciężkie. Będziemy robić jednak wszystko, by te trzy punkty zdobyć.
Piast Gliwice jest dość nieobliczalną drużyną. W tym zespole aż 12 zawodników ma na koncie po jednej bramce, często o znaczeniu kluczowym. Ciężko stwierdzić, na kogo trzeba zwrócić szczególną uwagę w ich szeregach.
Trener Fornalak zrobił dobrą drużynę i jej największą siłą jest kolektyw. Grają swoją piłkę. Raczej nie będziemy koncentrować się na danych zawodnikach, tylko na całej drużynie. Nasz sztab szkoleniowy za każdym razem dobrze rozpracowuje przeciwników, więc nie ma mowy, by w piątek cokolwiek nam umknęło.
W tym sezonie rozegrałeś łącznie 10 spotkań. Twój dorobek to jedna bramka i dwie asysty. Kiedy jednak ogląda się liczbę sytuacji strzeleckich, do których dochodzisz, można powiedzieć, że szczęście zdecydowanie Ci nie sprzyja.
Już nawet w szatni się ze mnie śmieją z tej całej sytuacji (śmiech). Myślę jednak, że te bramki same przyjdą. Na treningach robię wszystko jak najlepiej. Zostaję nawet po nich i staram się to wszystko jeszcze dopracowywać, by było jak najlepiej. Nie zawsze jest jednak tak, jak byśmy chcieli, takie jest życie. Bardzo bym chciał strzelać jak najwięcej bramek, ale niestety albo trafię w słupek albo w obrońcę. Nie biorę tego jednak mocno do serca. Dobrze się czuję i wiem, że ta forma zwyżkuje, więc nie ma się czego obawiać.
Trener Skorża żongluje Twoim ustawieniem. Grywasz jako skrzydłowy albo napastnik. Na jakiej pozycji jednak czujesz się najpewniej?
Dla mnie to nie jest ważne, gdzie zagram, bo czuję się dobrze i na lewej pomocy i w ataku. Nie sprawia mi to żadnego problemu. Nie mam żadnego kłopotu z lewą czy z prawą nogą. Decyzja jednak należy zawsze do trenera. Jeżeli trener widzi mnie na przykład na lewej pomocy to tam zagram, a jeśli w ataku to też w porządku. Cieszę, że mogę grać tu i tu. Jestem uniwersalnym zawodnikiem i to jest z korzyścią dla mnie.
A jak Twoje samopoczucie? Nie uskarżasz się na żadne dolegliwości?
Nie, absolutnie. Jestem do dyspozycji trenera, czuję się bardzo dobrze i już czekam na mecz w piątek z Piastem.
Możecie mi wierzyć, że na boisku całkiem inaczej to będzie wyglądać. Żadne wartości finansowe nie będą odgrywać największych ról. Piast ma dobrą drużynę, a trener Dariusz Fornalak umiał ją dobrze poukładać. Będą robić wszystko, by na swoim boisku z nami nie przegrać. Wiemy, że nam na pewno będzie ciężko, bo takie drużyny grają po prostu z kontry. My jednak będziemy grać swoją piłkę. Jeśli wszystko będzie się układać po naszej myśli to wyjedziemy stamtąd z trzema punktami. Taką mamy wszyscy nadzieję.
Piast na swoim obiekcie przegrywał już w tym sezonie zarówno z Legią, jak i z Lechem. Nie obawiasz się, że może Wam zabraknąć koncentracji przed meczem w Gliwicach?
Wydaje mi się, że nie. Graliśmy już w Gdyni z Arką, graliśmy w Krakowie z Górnikiem Zabrze, czyli z drużynami, które walczą o byt w Ekstraklasie. Było ciężko. Jeśli strzelimy bramkę szybko to wydaje mi się, że będziemy w stanie dalej kontrolować grę. Lech i Legia też mieli trochę problemów w Gliwicach, bo Lech strzelił bramkę w doliczonym czasie a Legia wygrała minimalnie, 1:0. Wiemy więc, co nas czeka w Gliwicach, dlatego dobrze się do niego przygotowujemy. Na pewno to spotkanie będzie dla nas ciężkie. Będziemy robić jednak wszystko, by te trzy punkty zdobyć.
Piast Gliwice jest dość nieobliczalną drużyną. W tym zespole aż 12 zawodników ma na koncie po jednej bramce, często o znaczeniu kluczowym. Ciężko stwierdzić, na kogo trzeba zwrócić szczególną uwagę w ich szeregach.
Trener Fornalak zrobił dobrą drużynę i jej największą siłą jest kolektyw. Grają swoją piłkę. Raczej nie będziemy koncentrować się na danych zawodnikach, tylko na całej drużynie. Nasz sztab szkoleniowy za każdym razem dobrze rozpracowuje przeciwników, więc nie ma mowy, by w piątek cokolwiek nam umknęło.
W tym sezonie rozegrałeś łącznie 10 spotkań. Twój dorobek to jedna bramka i dwie asysty. Kiedy jednak ogląda się liczbę sytuacji strzeleckich, do których dochodzisz, można powiedzieć, że szczęście zdecydowanie Ci nie sprzyja.
Już nawet w szatni się ze mnie śmieją z tej całej sytuacji (śmiech). Myślę jednak, że te bramki same przyjdą. Na treningach robię wszystko jak najlepiej. Zostaję nawet po nich i staram się to wszystko jeszcze dopracowywać, by było jak najlepiej. Nie zawsze jest jednak tak, jak byśmy chcieli, takie jest życie. Bardzo bym chciał strzelać jak najwięcej bramek, ale niestety albo trafię w słupek albo w obrońcę. Nie biorę tego jednak mocno do serca. Dobrze się czuję i wiem, że ta forma zwyżkuje, więc nie ma się czego obawiać.
Trener Skorża żongluje Twoim ustawieniem. Grywasz jako skrzydłowy albo napastnik. Na jakiej pozycji jednak czujesz się najpewniej?
Dla mnie to nie jest ważne, gdzie zagram, bo czuję się dobrze i na lewej pomocy i w ataku. Nie sprawia mi to żadnego problemu. Nie mam żadnego kłopotu z lewą czy z prawą nogą. Decyzja jednak należy zawsze do trenera. Jeżeli trener widzi mnie na przykład na lewej pomocy to tam zagram, a jeśli w ataku to też w porządku. Cieszę, że mogę grać tu i tu. Jestem uniwersalnym zawodnikiem i to jest z korzyścią dla mnie.
A jak Twoje samopoczucie? Nie uskarżasz się na żadne dolegliwości?
Nie, absolutnie. Jestem do dyspozycji trenera, czuję się bardzo dobrze i już czekam na mecz w piątek z Piastem.
Daniel
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















