Strona główna » Aktualności » Co ze skrzydłowymi?

Co ze skrzydłowymi?

Data publikacji: 25-10-2007 15:30



"Może być tak, że zagramy bez naszych obu skrzydłowych, bo "Zieniu" zagra na obronie, a "Kosa" mecz obejrzy z trybun. To na pewno nie byłaby dobra sprawa" - mówił po czwartkowym treningu trener Skorża.

Kamil Kosowski nadal nie trenuje z powodu kontuzji stopy. „Z Kamilem jest katastrofa. Dziś trenował tylko na siłowni. Szanse na jego grę są coraz mniejsze, a to bardzo nam burzy koncepcję gry” - poinformował trener Skorża. Na razie trwa oczekiwanie na decyzję lekarzy, jakie są szanse na występ „Kosy” w niedzielę. W tym momencie stopa jest tak obolała, że Kamil nie może kopać piłki. „Tylko biegający Kamil to za mało na mecz z Legią” - żartował trener Skorża.

Sytuacja z prawym skrzydłowym wygląda więc dość kiepsko. Lewy skrzydłowy tymczasem najpewniej zostanie przeniesiony do linii obrony. „Na chwilę obecną Marek jest najmocniejszym kandydatem do gry na pozycji lewego obrońcy” - powiedział trener. Zastrzegł jednak, że nie jest jeszcze przesądzone, że to „Zieniu” zagra na lewej obronie. „Mamy jeszcze dwa treningi taktyczne, w trakcie których będziemy szukać innych rozwiązań. Wczoraj próbowałem na tej pozycji Piotrka Brożka i Mariusza Magierę. Mariusz skończył mecz z kontuzją, więc jego kandydatura praktycznie odpada. Kokoszka będzie gotowy dopiero na mecz z ŁKSem. Pole manewru więc coraz bardziej mi się zawęża” - powiedział trener.

Kto więc zastąpi jednego, a może nawet i dwóch skrzydłowych. Trener Skorża nie ukrywa, że będą to zawodnicy, którzy wystąpili w meczu Pucharu Ekstraklasy. „My nie mamy innych zawodników – dwóch albo więcej z tych, którzy zagrali w środę, także w niedzielę wyjdzie w podstawowym składzie” - poinformował trener.

M. Górski
Fot. Grzegorz Czop
Biuro Prasowe Wisła Kraków SSA



do góry strony