Strona główna » Aktualności » Ciężki powrót do treningów

Ciężki powrót do treningów

Data publikacji: 05-11-2008 18:28



Zawodnicy Wisły po dwóch dniach wrócili do treningów i od razu zaczęli od mocnego akcentu. Zajęcia na siłowni i na boisku trwały ponad dwie godziny.

"Zaczęliśmy od siłowni, później mieliśmy akcent wytrzymałości tlenowej, a wszystko zakończyliśmy grą taktyczną. Widać, że zawodnicy mieli dwa dni wolnego, bo troszeczkę wypadli z tego rytmu. W środę do południa będzie bardziej dynamiczny trening, więc postawimy ich na nogi" – zapowiada trener Skorża. W lepszej sytuacji byli jedynie Mauro Cantoro i Rafał Boguski, którzy w niedzielę nie zagrali i w związku z tym już we wtorek pojawili się przy Reymonta na indywidualnym treningu.

Środowe zajęcia były pierwszym etapem przygotowań do meczu z ŁKS-em. Już dziś zresztą Maciej Skorża po raz pierwszy rozmawiał z drużyną na temat sobotniego przeciwnika Białej Gwiazdy. "Od dziś przestrzegam drużynę przed lekceważeniem ŁKS-u. Wcale nie będzie to dla nas łatwy mecz. Łodzianie nie mają nic do stracenia i na pewno będą szukali tu punktów. My natomiast nie możemy sobie pozwolić na jakiekolwiek straty. Chcę, żebyśmy rozpoczęli ten mecz z takim animuszem jak spotkanie z Ruchem Chorzów i kontrolowali je od pierwszych minut. Nie chciałbym, żeby doszło do sytuacji, jaka miała miejsce w poprzednim sezonie, że musieliśmy odrabiać straty na swoim boisku" – zaznaczył Skorża.

W koncentracji na pewno pomaga dobra sytuacja zdrowotna w drużynie. Po dwóch dniach wolnego wszyscy piłkarze byli do dyspozycji trenera. "Wszyscy trenowali, nie ma urazów poza długotrwałą już nieobecnością Konrada Gołosia. Paweł Brożek narzeka tylko trochę na poobijanie po ostatnim meczu" – poinformował szkoleniowiec Wisły. Niestety, w przypadku "Gołego" trener nie miał pozytywnych wieści. "Kolejna seria antybiotyków, które Konrad przyjmował w związku z boreliozą, nie przyniosła takiego efektu, jakiego wszyscy oczekiwaliśmy. W związku z tym Konrad już do końca tego roku nie będzie nami trenował" – powiedział Skorża.

M. Górski
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA




do góry strony