Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Chojnacki: Nie można być tak biernym
Chojnacki: Nie można być tak biernym
Data publikacji: 19-04-2009 20:59Nie udał się debiut w roli trenera Arki Markowi Chojnackiemu. Szkoleniowiec musiał przełknąć gorycz porażki w meczu z Wisłą Kraków.
Fot. Maks Michalczak
"Przykro w debiucie przegrać i to na własnym boisku w tak bardzo ważnym spotkaniu. Widać było po zawodnikach, jak są sparaliżowani w pierwszych 45 minutach. Do momentu straconej bramki tak jakbyśmy zachęcali i prosili Wisłę, żeby nam jak najszybciej strzeliła bramkę, wtedy dopiero zaczniemy grać piłką. W takiej sytuacji, z nożem na gardle, nie można być tak biernym. Rozegraliśmy złe spotkanie, zwłaszcza w pierwszych 45 minutach. Potem praktycznie Wisła kontrolowała przebiegu spotkania. My coś próbowaliśmy zrobić, ale mieliśmy za słabe atuty" - mówił po meczu rozczarowany porażką trener Arki Gdynia, Marek Chojnacki.
"Wszystkie sytuacje, jakie stworzyliśmy w meczu, były po stałych fragmentach gry. Praktycznie nie było sytuacji wynikającej z płynnej akcji, dlatego mecz nie był płynnym widowiskiem. Gra była szarpana, ale to w dużej mierze nasza zasługa, bo Wisła próbowała grać piłką, zwłaszcza w pierwszych 45 minutach" - stwierdził szkoleniowiec.
"Z drugich 45 minut jest jakiś optymizm. Mnie tylko martwi jedna rzecz, że nie ma czasu, żeby popracować z tym zespołem, bo gramy praktycznie co trzy dni. Teraz ze Śląskiem spotykamy się właściwie trzy razy. Możemy tylko pracować, pracować i pracować. Tylko praca może przynieść jakieś efekty" - dodał Marek Chojnacki.
"Jak to w sporcie bywa, wygrał dzisiaj lepszy. Wisła odniosła zasłużone zwycięstwo" - przyznał.
Ania M.
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
"Wszystkie sytuacje, jakie stworzyliśmy w meczu, były po stałych fragmentach gry. Praktycznie nie było sytuacji wynikającej z płynnej akcji, dlatego mecz nie był płynnym widowiskiem. Gra była szarpana, ale to w dużej mierze nasza zasługa, bo Wisła próbowała grać piłką, zwłaszcza w pierwszych 45 minutach" - stwierdził szkoleniowiec.
"Z drugich 45 minut jest jakiś optymizm. Mnie tylko martwi jedna rzecz, że nie ma czasu, żeby popracować z tym zespołem, bo gramy praktycznie co trzy dni. Teraz ze Śląskiem spotykamy się właściwie trzy razy. Możemy tylko pracować, pracować i pracować. Tylko praca może przynieść jakieś efekty" - dodał Marek Chojnacki.
"Jak to w sporcie bywa, wygrał dzisiaj lepszy. Wisła odniosła zasłużone zwycięstwo" - przyznał.
Ania M.
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















