Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Chętnie podjąłbym taką rywalizację
Data publikacji: 04-03-2006 21:40Chyba dawno nie widzieliśmy tak ofensywnie grającego Marcina Baszczyńskiego.
Trener od nas wymaga, żebyśmy się podłączali do akcji ofensywnych, wspomagali bocznych pomocników, oskrzydlali akcje. Na ile sił wystarczyło po ciężkim meczu reprezentacji i podróży z Niemiec, starałem się te założenia wypełniać.
W pierwszej połowie wy obrońcy na swojej połowie mieliście chyba niewiele pracy?
Cała drużyna pracowała mocno. Narzuciliśmy ostre tempo, staraliśmy się wysoko łapać przeciwników, taką obraliśmy taktykę. Właśnie dzięki tej pracy drużyna Groclinu nie stworzyła sobie sytuacji.
Czy to tempo nie było za wysokie?
Tak trzeba. Dzięki temu stworzyliśmy sobie dużo sytuacji. Mecz powinniśmy rozstrzygnąć już w pierwszej połowie. Dobrze, że te sytuacje stwarzamy. Myślę, że nasza gra będzie jeszcze lepsza. W drugiej połowie udało nam się strzelić drugą bramkę i to była kropka nad i.
Jak to było z golem dla Groclinu?
Ciężko mi oceniać, ale na pewno mogę powiedzieć, że przy prowadzeniu 2:0 nie możemy pozwolić sobie na tak prostą stratę w środku pola. To my powinniśmy grać w tym momencie z kontry, a tymczasem nadzialiśmy się na kontrę i niestety wpadło.
Trener Petrescu żywiołowo reagował na wszystkie decyzje sędziów. Czy jego zdenerwowanie wam też się udzielało?
Trener uczulał nas, żebyśmy dali spokój sędziemu. On reagował tak, a nie inaczej. Śmieję się, bo tak, jak wcześniej trener poznawał nas, poznawał drużynę, poznawał Polskę, tak teraz zaczyna poznawać polskich sędziów i pomalutku będzie się musiał do tego przyzwyczaić.
Po waszych nienajlepszych zagraniach nawet przy prowadzeniu 2:0 trener też bardzo żywiołowo reagował. Co usłyszeliście po meczu w szatni?
Trener nie chciał na gorąco komentować spotkania. Będzie na to czas, będzie odprawa. Trener pewnie najchętniej wskoczyłby na boisko nam pomóc. To dobrze, że jest z nami i chce, żebyśmy do końca grali to, co wymaga.
Chyba musiałbyś rywalizować o miejsce w składzie z trenerem, gdyby chciał wrócić na boisko?
Chętnie podjąłbym taką rywalizację.
M. Górski
Biuro Prasowe Wisła Kraków SSA






















