Strona główna » Aktualności » Cantoro: Tak musimy grać we czwartek

Cantoro: Tak musimy grać we czwartek

Data publikacji: 14-10-2006 22:26



Mauro Cantoro, mimo że cały czas ma spuchnięte kolano i zmaga się z bólem, rozegrał dzisiaj bardzo dobre 60 minut. Po jednej z akcji gracza Odry kontuzjowana noga dała o sobie znać i piłkarz musiał opuścić boisko.

Zapytany o swoje zdrowie odpowiedział:
Na razie nic nie chcę mówić, zobaczymy jutro. Będę miał  robione badania.

Jak myślisz, zdążysz wyleczyć kontuzję do czwartkowego meczu? 
Nie wiem… Naprawdę. Dzisiaj boli. Kolano to nie są żarty, musimy czekać parę godzin, wtedy zobaczymy. Gracz Odry mi na nie naskoczył. Ciężko, ciężko…

Sam mecz jak oceniasz?
Graliśmy bardzo dobrze. Musimy tak samo zagrać we czwartek. Jesteśmy zmotywowani na mecz w Pucharze UEFA.

Czy tak wysoka wygrana 6:0 nie zadziała na Was rozprężająco?
Nie. Naprawdę byliśmy dużo lepsi od Odry. Wynik jest wysoki. Na pewno nie będzie tak łatwo  jak dziś , ale  cały czas musimy grać agresywnie. Spróbujemy grać piłką. Tak musimy grać we czwartek.

Blackburn zremisowało dziś z Liverpoolem na wyjeździe 1:1.
Tak? My wiemy, że to jest dobra drużyna. Liga Angielska jest bardzo silna, mają świetnych zawodników, ale my tutaj, u siebie, też jesteśmy dobrzy, dlatego czekamy na ten mecz.

Sądzisz, że awansujemy z tej grupy?
Nie wiem. Dzisiaj wygraliśmy w lidze, jesteśmy pierwsi. A teraz pomalutku…, musimy czekać na te mecze. Pierwszy jest Blackburn , po meczu z nimi zobaczymy, jak to będzie.

Według Ciebie, która drużyna jest najsilniejsza w naszej grupie?
Wszystkie są silne, ale my też jesteśmy silni. Nie będzie nam łatwo, ale  Anglikom też na pewno nie.

Maks
Biuro Prasowe Wisła Kraków SSA



do góry strony