Strona główna » Aktualności » Bytomska szarańcza

Bytomska szarańcza

Data publikacji: 27-02-2009 10:20



Szarańcza według słownika języka polskiego PWN to "duży owad podobny do pasikonika, szkodnik upraw żyjący w ciepłych strefach klimatycznych". W polskich warunkach klimatycznych natomiast jest to sposób rozrywania stałych fragmentów gry przez Polonię Bytom.

Szarańcza została wprowadzona do piłkarskiej Ekstraklasy przez trenera Marka Motykę. Prowadzone przez niego zespoły co pewien czas rozgrywając rzut rożny czynią to w dość niekonwencjonalny sposób. Piłkarze stojący w polu karnym skupiają się w jednym miejscu i dopiero z niego rozbiegają się w różnych kierunkach. "Rozbiega się pięciu, czy sześciu zawodników i każdy wie, gdzie ma biec. W każdym miejscu w polu karnym ma być zawodnik. Nie jest to przypadkowe" – podkreśla Ryszard Czerwiec, który w wiślackiej ekipie o szarańczy wie tak dużo jak mało kto. W końcu kierownik drużyny Białej Gwiazdy sam uczestniczył w rozgrywaniu tego stałego fragmentu gry, gdy był piłkarzem Szczakowianki Jaworzno prowadzonej właśnie przez Marka Motykę.

Zapytajmy więc naszego eksperta o skuteczność takiego rozegrania stałego fragmentu gry. "Wydaje mi się, że nazwa sprawia, jak to rozegranie jest postrzegane. Tymczasem może to być bardzo groźne z tego względu, że przeciwnik nie wie, co w danej sytuacji może się wydarzyć. Nie jest w stanie pokryć zawodników, którzy uczestniczą w tym rozegraniu. Może to być na pewno groźna sytuacja, zwłaszcza, jeżeli ten stały fragment jest dobrze uderzony" – odpowiada Czerwiec.

A co o tym zagraniu sądzą zawodnicy Wisły? "Skoro wiemy, że Polonia zastosuje szarańczę, to na pewno nas nią nie zaskoczy" – uspokaja Arkadiusz Głowacki. "Czy gramy przeciw Polonii Bytom, czy Legii, bronimy strefą" – dodaje Piotr Brożek, a tym samym zdradza, że specjalnego anty-szarańczowego ustawienia nie będzie. "Brzmi to dosyć groźnie" – zauważa z kolei Mariusz Pawełek. "Jest to ciekawe rozwiązanie stałego fragmentu gry. Robi to trochę popłochu. Polonia już strzeliła kilka bramek po takim rozegraniu stałych fragmentów gry, więc na pewno trzeba będzie na to zwrócić uwagę" – podkreśla.

Na koniec zaś dla tych wszystkich, którzy będą chcieli sprawdzić, jak Wisła poradzi sobie z szarańczą, małe rozczarowanie. "Nie wiem, czy Polonia zastosuje szarańczę. W dwóch ostatnich sparingach nie stosowali tego rozwiązania" – zaznacza trener Skorża. Czy rzeczywiście tak będzie? A może Polonia w spokoju na treningach ćwiczy szarańczę przed meczem z Wisłą? O tym przekonamy się już w piątkowy wieczór.

W naszych zapiskach Z Notatnika Młodego Taktyka można natomiast przeczytać więcej o ustawieniu Polonii Bytom.

M. Górski & Ania M.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA




do góry strony