Strona główna » Aktualności » Burns marzy o Mistrzostwach Świata

Burns marzy o Mistrzostwach Świata

Data publikacji: 12-04-2006 15:21



Jacob Burns w spotkaniu z Wisłą Płock zadebiutował w podstawowym składzie Białej Gwiazdy. Szansę, która nadarzyła się po tym, jak za żółte kartki pauzował Cantoro, wykorzystał bardzo dobrze, bo zaliczył asystę przy otwierającym wynik spotkania golu Pawła Kryszałowicza.

- "Jestem bardzo zadowolony z rezultatu, 4:0 to przekonujący wynik. Po porażce w Poznaniu wróciliśmy do gry, pokazaliśmy naszym fanom, na co nas stać. Wyciągnęliśmy lekcję z przegranej z Lechem. Na najwyższym poziomie można popełniać błędy, ale trzeba grać z zaangażowaniem cały czas." – podsumował mecz Australijczyk.

Burns godnie zastąpił na środku pomocy Mauro Cantoro. Pewnie spisywał się w defensywie, na dodatek po jego długim podaniu padła bramka dla Białej Gwiazdy. – "Musieliśmy po prostu dobrze zagrać w defensywie i czekać na gole, a te musiały przyjść, bo mamy uzdolnionych graczy" – opowiadał o taktyce na wtorek Jacob. – "Próbowałem podawać "Kryszałowi", bo on bardzo dobrze biega. Mimo że przy takim boisku było to trudne, to doszedł on do mojego podania i świetnie wykończył akcję" – mówił z kolei o podaniu, po którym Paweł Kryszałowicz zdobył bramkę na 1:0.

Po spotkaniu Burns przyznał, że nadal marzy o wyjeździe na Mistrzostwa Świata. Jego zdaniem każdy mecz, w którym będzie grał przybliża go do wyjazdu na niemiecki Mundial. - "Musze grać jak najwięcej gier. Trenerzy obserwują każdy nasz występ. Jest jeszcze parę miejsc wolnych. Na trzy pozycje jest przymierzanych 10 zawodników. Myślę, że jestem wśród nich, ale musze grać. Myślę, że trener oglądał także ten mecz. On stara się oglądać każdy mecz, w którym grają kandydaci do gry w kadrze. Trener ma dobrych współpracowników, asystentów, kierownika drużyny, więc mam nadzieję, że oglądali to spotkanie".

Nic więc dziwnego, że Burns także w sobotę najchętniej znalazłby się w wyjściowym składzie Białej Gwiazdy. Zdaje sobie jednak sprawę, że decyzja o jego ewentualnym kolejnym występie zależy od trenera. Poza ty, oprócz Mistrzostw Świata, Jacob ma jeszcze jeden cel: - "Oczywiście chcę grać, a tym samym zwiększać moje szanse na wyjazd na Mistrzostwa Świata, ale równocześnie chcę zwycięstw Wisły. Chcę jeszcze raz zagrać w Lidze Mistrzów, więc muszę grać dla drużyny".

M. Górski
fot. Tomasz Sipiera
Biuro Prasowe Wisła Kraków SSA



do góry strony