Strona główna » Aktualności » Brożek: Cieszę się, że mogłem zagrać z przodu

Brożek: Cieszę się, że mogłem zagrać z przodu

Data publikacji: 18-11-2008 21:37



Piotr Brożek zagrał dziś na pozycji, na której dawno nie występował. Popularny "Pietia" mecz rozpoczął jako jedyny napastnik. "Przypomniałem sobie dawne czasy"- przyznał po meczu Piotr Brożek

Dziś zagrałeś w ataku. Jak Ci się grało?
Nieźle. Przypomniałem sobie dawne czasy.

Ważna też strzelona bramka.
Nie pamiętam, kiedy trafiłem po raz ostatni. Z pewnością bramka cieszy.

Możesz ewentualnie zastąpić Pawła w strzelaniu bramek?
No chyba możemy już go sprzedać (śmiech).

Obojętnie który Brożek zagra w ataku, to jest bramka i asysta.
Dwóch napastników ma kontuzje, dwóch pojechało na kadrę. Chyba nie zagrałbym w tym meczu, gdyby wszyscy byli do dyspozycji trenera. Cieszę się, że mogłem zagrać z przodu.

To tylko jednorazowy epizod, czy chętnie przeprowadziłbyś się na inną pozycję niż obrona?
To chyba tylko jeden taki występ, ale będę grał tam, gdzie wystawi mnie trener. Lubię grać, jest mi to obojętne, w którym miejscu na boisku.

Trener Skorża mówił, że być może zagrasz obok brata w ataku już w meczu pucharowym z Cracovią.
Zobaczymy. Ale byłoby ciekawie.

Może zrobić się ciekawie w Pucharze Ekstraklasy. Jeśli Cracovia jutro wywiezie trzy punkty z Wrocławia, to środowy mecz zadecyduje, kto wyjdzie z grupy.
Na pewno jedziemy na boisko rywala po wygraną. Nie myślimy o remisie, interesuje nas tylko wyjście z grupy.

Wcześniej czeka Was mecz ze Śląskiem w rozgrywkach Ekstraklasy.
Jedziemy tam po trzy punkty. Nie odstawimy nóg, chcemy wygrać i to najlepiej z jak największą bramkową przewagą.

Nie możecie pozwolić sobie na stratę punktów w obecnej rundzie.

Zostały trzy mecze do końca w lidze. Żeby mieć spokojną zimę, musimy wygrać te spotkania. Dobrze by było, żeby rundę wiosenną rozpocząć z jak największą przewagą punktową.

Rafał Młyński
Fot. Grzegorz  Czop
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony