Strona główna » Aktualności » Bramka Singlara, remis na Bułgarskiej

Bramka Singlara, remis na Bułgarskiej

Data publikacji: 05-04-2009 20:59



W szlagierowym meczu 22. kolejki Ekstraklasy Wisła Kraków zremisowała w Poznaniu z Lechem Poznań 1:1. Pierwszą bramkę w barwach krakowskiego klubu strzelił Peter Singlar.

Wisła wystąpiła w meczu z Lechem bez trzech podstawowych zawodników - Piotra Brożka, Marcelo, którzy pauzowali za żółte kartki oraz kontuzjowanego Pawła Brożka. Trener Maciej Skorża znowu musiał dokonać kilku zmian w składzie - i tak na prawej obronie zagrał Peter Singlar, na pozycji stopera Marcin Baszczyński, a na lewej obronie - Junior Diaz, który jeszcze w środę grał w reprezentacji Kostaryki spotkanie eliminacyjne do Mistrzostw Świata. Tak zestawiona defensywa spisywała się całkiem nieźle, chociaż kilka razy piłkarze Lecha Poznań stworzyli zagrożenie pod bramką Mariusza Pawełka. Robert Lewandowski, najskuteczniejszy zawodnik Kolejorza, kilka razy miał szansę na wykazanie się swoimi umiejętnościami, ale albo uderzał niecelnie, albo był w ostatniej chwili blokowany przez obrońców Białej Gwiazdy. Najgroźniejszą okazję w pierwszej połowie podopieczni trenera Franciszka Smudy stworzyli sobie w 17. minucie, kiedy piłka po strzale Sławomira Peszki uderzyła w poprzeczkę. W 35. minucie Semirowi Stliciowi udało się przejść Diaza, ale uderzył tuż nad poprzeczką wiślackiej bramki. W pierwszych 45 minutach to Lech prowadził grę, Wisła natomiast nastawiła się na kontry. Z dwóch z nich stworzyła sytuacje, które mogły zakończyć się strzeleniem bramki. W 9. minucie Piotr Ćwielong otrzymał podanie z prawego skrzydła, uderzył z woleja, ale niecelnie. Zaledwie 60 sekund później "Pepe", po podaniu od Rafała Boguskiego, znalazł się przed bramką Krzysztofa Kotorowskiego, ale w ostatniej chwili jego strzał został zablokowany.

W drugiej części spotkania kibice w końcu doczekali się bramek, ale najpierw to Wisła trafiła do siatki. W 51. minucie piłkę przed polem karnym wywalczył Peter Singlar, wbiegł w obręb pola szesnastego metra i uderzył z 12 metrów, nie dając szans Kotorowskiemu. Gospodarze nie załamali się utratą gola, próbując odrobić straty. Kilka razy byli tego blisko, jednak udało im się to dopiero w 82. minucie. Z rzutu wolnego sprzed pola karnego płasko po ziemi uderzył Semir Stilić. Piłka przeszła pod murem i wpadła do bramki.

Wisła kończyła mecz w dziesiątkę po drugiej żółtej kartce dla Juniora Diaza, którą ten zobaczył w 87. minucie. Mimo gry w przewadze, Lechowi nie udało się zdobyć zwycięskiej bramki i oba zespoły podzieliły się punktami.

Lech Poznań - Wisła Kraków 1:1 (0:0)
0:1 Singlar 51'
1:1 Stilić 82'

Lech Poznań: Kotorowski - Djurdjevic, Arboleda, Bosacki, Kikut - Bandrowski, Injac, Wilk (68' Cueto), Peszko, Stilić - Lewandowski

Wisła Kraków: Pawełek - Singlar, Głowacki, Baszczyński, Diaz - Małecki (84' Łobodziński), Cantoro, Sobolewski, Zieńczuk - Boguski (90' Niedzielan), Ćwielong (78' Beto)

Żółte kartki: Injac (Lech) - Cantoro, Diaz, Pawełek, Głowacki (Wisła)
Czerwone kartki: Diaz (za dwie żółte)
Sędziował: Hubert Siejewicz (Białystok)

Fot. Grzegorz Czop
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony