Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Boguski: Wybiegaliśmy korzystny wynik
Boguski: Wybiegaliśmy korzystny wynik
Data publikacji: 09-08-2008 21:53Rafał Boguski w spotkaniu przeciwko Polonii Bytom wyszedł w drugiej połowie meczu. Dzięki jego asyście Paweł Brożek zdobył zwycięską bramkę.
„Dzisiaj było widać, ze brakowało nam świeżości, wolno biegaliśmy, z mozołem budując akcje. Na szczęście wybiegaliśmy korzystny wynik. Mieliśmy tylko trzy dni na regenerację sił po ciężkim meczu. Zdobyliśmy jednak trzy punkty i to jest najważniejsze” – powiedział po meczu Boguski.
Mimo rozpoczęcia ligi, po meczu temat był tylko jeden - środowy mecz z Barceloną. Pomocnik Wisły przyznał, że czuje przed tym spotkaniem tremę: „Przed takimi zawodnikami zawsze jest trema. Osobiście nie śledzę co się dzieje w Barcelonie. Pojedziemy tam i zobaczymy”.
Rafał przyznał, że mecz na Camp Nou będzie najważniejszym meczem w jego życiu. Pytany o taktykę na to spotkanie, odpowiedział: "Trener będzie ustalał, jak mamy grać”.
„Oprócz ligi angielskiej, uwielbiam oglądać ligę hiszpańską. Dużo się dzieje, gra jest bardzo szybka. Oczywiście wolę Barcelonę. Dla mnie jest ona najlepszą drużyną w Hiszpanii. Od dziecka nie lubiłem Realu. Moi idole, którzy grali w Barcelonie to: Romario, pamiętam strzały z wolnego Kumana, a ostatnio Messi" - dodał piłkarz.
Na kogo będzie trzeba uważać w Barcelonie? „Będziemy musieli uważać na 11 zawodników w Barcelonie i na 3 z ławki”- żartował Rafał. A co trzeba zrobić, żeby grać w tej drużynie? „Nie urodzić się Polakiem? Chyba że jest się bramkarzem” – dodał Wiślak.
M. Strączek
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
Mimo rozpoczęcia ligi, po meczu temat był tylko jeden - środowy mecz z Barceloną. Pomocnik Wisły przyznał, że czuje przed tym spotkaniem tremę: „Przed takimi zawodnikami zawsze jest trema. Osobiście nie śledzę co się dzieje w Barcelonie. Pojedziemy tam i zobaczymy”.
Rafał przyznał, że mecz na Camp Nou będzie najważniejszym meczem w jego życiu. Pytany o taktykę na to spotkanie, odpowiedział: "Trener będzie ustalał, jak mamy grać”.
„Oprócz ligi angielskiej, uwielbiam oglądać ligę hiszpańską. Dużo się dzieje, gra jest bardzo szybka. Oczywiście wolę Barcelonę. Dla mnie jest ona najlepszą drużyną w Hiszpanii. Od dziecka nie lubiłem Realu. Moi idole, którzy grali w Barcelonie to: Romario, pamiętam strzały z wolnego Kumana, a ostatnio Messi" - dodał piłkarz.
Na kogo będzie trzeba uważać w Barcelonie? „Będziemy musieli uważać na 11 zawodników w Barcelonie i na 3 z ławki”- żartował Rafał. A co trzeba zrobić, żeby grać w tej drużynie? „Nie urodzić się Polakiem? Chyba że jest się bramkarzem” – dodał Wiślak.
M. Strączek
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















