Strona główna » Aktualności » Boguski: Trochę się zdenerwowałem

Boguski: Trochę się zdenerwowałem

Data publikacji: 20-07-2008 13:56



Rafał Boguski strzelił Liverpoolowi bramkę, ale sędzia jej nie uznał. Po meczu pomocnik Wisły powiedział, że nie wie, czy decyzja arbitra była słuszna, czy nie.

Remis można uznać za dobry wynik?
Tak. Oni są na początku przygotowań, a my powinniśmy być w pełni formy, ale nie było tak źle.

Wisła pokazała kilka dobrych akcji. Czy to jest już ta forma, którą zaprezentujecie podczas meczu z Beitarem?
Trzeba jeszcze dużo dopracować. Było dużo niedokładności, pomysły były, ale jeszcze trzeba je szlifować. Chyba to jeszcze nie ta forma. Mamy jeszcze półtora tygodnia do tego meczu i mam nadzieję, że to będzie szło w jeszcze lepszym kierunku

Był spalony przy Twojej bramce?
Szczerze mówiąc nie wiem, bo byłem tyłem do tego zawodnika, który stał na słupku i nie wiem, czy on wyszedł, czy został.

Po meczu z Wisłą Płock trener Skorża powiedział, że chciałby, aby druga linia częściej brała udział w akcjach ofensywnych. Przeciwko Liverpoolowi przyniosło to w końcu efekt.
Staramy się pracować nad tym. To, co trener nam wpaja, staramy się przenieść na mecze.

Liverpool to jak dotychczas najlepsza drużyna, z którą miałeś okazję grać?
Pewnie, że tak. Oprócz Sevilli to na pewno to był najlepszy zespół. Fajnie było zagrać przeciwko niemu.

Odczuwaliście jakąś presję, obawę przed blamażem?
Presji nie było, bo to był mecz towarzyski. Ale jak się wychodzi przeciwko takim zawodnikom, to wiadomo, że adrenalina się podnosi i na początku jak ich zobaczyliśmy, a przynajmniej ja, to trochę się zdenerwowałem. Ale później było już coraz lepiej.

Ale na boisku nie było tego widać.
Starałem się to ukrywać.

Ania M.
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony