Strona główna » Aktualności » Boguski: Pozytywnie myślałem

Boguski: Pozytywnie myślałem

Data publikacji: 20-11-2008 17:30



Rafał Boguski jakby słyszał słowa trenera Skorży, który wierzył, że wyjazd na mecz reprezentacji pomoże zawodnikowi Wisły. "Przed meczem z Irlandią starałem się nie myśleć o poprzednich meczach ligowych. Myślałem pozytywnie przez te dwa dni, pozytywnie nastawiałem się do występu" - opowiada piłkarz.

Mecz z Irlandią można uznać za Twój debiut "pełną gębą" w kadrze, bo poprzednio wystąpiłeś tylko w sparingu, w którym grali piłkarze z polskiej ligi. To kolejny krok w Twojej karierze?
Miejmy nadzieję, że to kolejny krok w mojej na razie przygodzie, a nie karierze. Mam nadzieję, że będę dostawał następne szanse. Ucieszyłem się, gdy na odprawie dowiedziałem się, że trener postawił na mnie od pierwszej minuty i że będę grał  przodu z Pawłem Brożkiem.

W pierwszej połowie grałeś na pozycji podobnej do tej, na jakiej występujesz w Wiśle.
Tak, ale  w reprezentacji miałem jednak więcej zadań defensywnych. Cały czas musiałem być przy środkowym pomocniku Irlandii. Razem z Łukaszem Gargułą graliśmy praktycznie na tej samej wysokości. Za nami był tylko Mariusz Lewandowski, który zabezpieczał tyły.

Kiedy zacząłeś się domyślać, że zagrasz w pierwszym składzie?
Dzień przed meczem na treningu trener próbował różnych rozwiązań. W jednej z gier pojawiłem się w takiej jakby pierwszej jedenastce. To był dla mnie sygnał o szansie gry. O tym, że tak rzeczywiście tak będzie, dowiedziałem na odprawie przedmeczowej.

Czy na treningach Leo Beenhakkera znowu było ciężko i jak w związku z tym Twoja forma przed meczem ze Śląskiem?
Trener wiedział, że jesteśmy po ciężkim weekendzie, że mamy tylko dwa dni na przygotowania do meczu z  Irlandią. Treningi tym razem były lekkie i przyjemne, takie, żeby się rozruszać, zregenerować.

Po tym występie myślisz już o meczach eliminacyjnych i ataku pierwszej jedenastki reprezentacji także w tych spotkaniach?
Tym razem nie mogło przyjechać kilku zawodników, którzy wcześniej grali w pierwszym składzie, jak Rafał Murawski, Ebi Smolarek, czy Michał Żewłakow. Na razie nie myślę o wiosennych meczach. Do tych spotkań zostało jeszcze sporo czasu. Różnie może być z formą każdego zawodnika. Jeśli forma będzie zła, to nie będzie czego szukać w reprezentacji.

Trener Skorża miał nadzieję, że pobyt na zgrupowaniu reprezentacji pozytywnie wpłynie na Twoją formę. Czy tak rzeczywiście będzie?
Przed meczem z Irlandią starałem się nie myśleć o poprzednich meczach ligowych, w których dużo rzeczy mi nie wychodziło. Skupiłem się tylko na meczu reprezentacji. Wiedziałem, że mogę zagrać lepiej. Myślałem pozytywnie przez te dwa dni, pozytywnie nastawiałem się do występu. Chciałem podjeść na luzie do tego meczu, nie podpalać się.

Przed Wisłą teraz mecz ze Śląskiem, To chyba najtrudniejsze spotkanie w ostatnim czasie?
Śląsk, zwłaszcza u siebie, gra bardzo dobrą piłkę. Grają odważnie, do przodu. Na pewno będzie ciężko wywalczyć trzy punkty.

Chyba jest szansa na to, że tym razem nie będziecie zmuszeni do ataku pozycyjnego.
Może tak być, ale tak naprawdę nie wiadomo, jaka będzie taktyka Śląska. W ostatnich ich meczach, które widziałem, grali odważnie, nie chowali się za podwójną gardą, tylko próbowali atakować.

Taka odważna gra Śląska to chyba szansa dla Was?
Z jednej strony jest to szansa, ale z drugiej dawno nie graliśmy z zespołem, który zdecydowanie nas atakuje. Jeśli Śląsk zaatakuje większą liczbą zawodników, to może być to dla nas jakaś nowość, bo zawsze, czy to na wyjeździe, czy u siebie, to my graliśmy atak pozycyjny. Tym razem mogą być takie fragmenty gry, że Śląsk zepchnie nas do defensywy i będziemy musieli szukać szansy w grze z kontry.

M. Górski
Fot. Grzegorz Czop
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony