Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Boguski: Nie jedziemy tam się położyć
Boguski: Nie jedziemy tam się położyć
Data publikacji: 23-04-2008 21:26Rafał Boguski mógł zostać dzisiaj bohaterem Wisły, niestety przeszkodził mu w tym Marek Sokołowski, który wybił piłkę z bramki po strzale napastnika. "Myślę, że to było ciekawe widowisko" - podsumował spotkanie Boguski.
Jak ocenisz ten bezbramkowy remis?
To była typowa wymiana ciosów. Akcje przenosiły się od pola karnego do pola karnego. Myślę, że to było ciekawe widowisko – dużo się działo, ale nikt nie wykorzystał swoich sytuacji.
W pierwszej połowie Mariusz Pawełek spowodował rzut karny. Jak myślisz – sędzia podjął prawidłową decyzję?
Wydaje mi się, że to była dobra decyzja sędziego. Na szczęście Mariusz wykazał się refleksem.
Boisko w Grodzisku to raczej trudny teren, więc w rewanżu będzie ciężko o zwycięstwo.
Oczywiście, że tak. Groclin przyjechał, dobrze grał w piłkę, stwarzał sytuacje.
Dobrze gra w lidze, w pucharach. Każda potyczka jest z nimi ciężka.
Przed Wami mecz w Warszawie. Legia cały czas walczy o wicemistrzostwo. Jakie macie założenia przed meczem?
Na pewno nie jedziemy się tam położyć. Nie mamy zamiaru podarować Legii 3 punktów. Będziemy próbowali wygrać ten mecz.
W drugiej połowie Sokołowski wybił piłkę z linii bramkowej po Twoim strzale. Widziałeś, że on tam jest?
Nie widziałem go tam. Chciałem umieścić piłkę w bramce, Sokołowski zdążył i, niestety, nie padł gol.
W lidze jesteś podstawowym zawodnikiem, a na ławce siedzą takie nazwiska jak Niedzielan czy Matusiak...
Andrzej jest po długiej kontuzji, potrzebuje trochę czasu żeby dojść do optymalnej formy. Potrzeba mu gry. Co do Radka – walczymy o miejsce w składzie i chyba wcześniejsza kontuzja też mu nie pomogła .Myślę, że dyspozycja Radka jest coraz lepsza.
Niektórzy nazywają Cię człowiekiem od czarnej roboty – dużo biegasz, walczysz, cofasz się do linii pomocy, wracasz po piłkę. Takie są Twoje zadania?
Tak. Dziś Groclin grał trójką pomocników w środku pola, Majewski był ofensywnym pomocnikiem i trzeba było zniwelować ta przewagę. W pierwszej połowie miał to robić Radek, w drugiej ja.
Radosław Matusiak jest rozczarowany tym, że nie gracie dwójką ofensywnych napastników, jak to było wcześniej umówione. Gracie tylko takim jednym wysuniętym napastnikiem – Brożkiem. Matusiak często musi grać jak Ty, co raczej mu nie odpowiada.
Trener ustala taktykę, trudno tu polemizować. My musimy to wykonywać.
Rafał Młyński
Fot. Grzegorz Czop
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
To była typowa wymiana ciosów. Akcje przenosiły się od pola karnego do pola karnego. Myślę, że to było ciekawe widowisko – dużo się działo, ale nikt nie wykorzystał swoich sytuacji.
W pierwszej połowie Mariusz Pawełek spowodował rzut karny. Jak myślisz – sędzia podjął prawidłową decyzję?
Wydaje mi się, że to była dobra decyzja sędziego. Na szczęście Mariusz wykazał się refleksem.
Boisko w Grodzisku to raczej trudny teren, więc w rewanżu będzie ciężko o zwycięstwo.
Oczywiście, że tak. Groclin przyjechał, dobrze grał w piłkę, stwarzał sytuacje.
Dobrze gra w lidze, w pucharach. Każda potyczka jest z nimi ciężka.
Przed Wami mecz w Warszawie. Legia cały czas walczy o wicemistrzostwo. Jakie macie założenia przed meczem?
Na pewno nie jedziemy się tam położyć. Nie mamy zamiaru podarować Legii 3 punktów. Będziemy próbowali wygrać ten mecz.
W drugiej połowie Sokołowski wybił piłkę z linii bramkowej po Twoim strzale. Widziałeś, że on tam jest?
Nie widziałem go tam. Chciałem umieścić piłkę w bramce, Sokołowski zdążył i, niestety, nie padł gol.
W lidze jesteś podstawowym zawodnikiem, a na ławce siedzą takie nazwiska jak Niedzielan czy Matusiak...
Andrzej jest po długiej kontuzji, potrzebuje trochę czasu żeby dojść do optymalnej formy. Potrzeba mu gry. Co do Radka – walczymy o miejsce w składzie i chyba wcześniejsza kontuzja też mu nie pomogła .Myślę, że dyspozycja Radka jest coraz lepsza.
Niektórzy nazywają Cię człowiekiem od czarnej roboty – dużo biegasz, walczysz, cofasz się do linii pomocy, wracasz po piłkę. Takie są Twoje zadania?
Tak. Dziś Groclin grał trójką pomocników w środku pola, Majewski był ofensywnym pomocnikiem i trzeba było zniwelować ta przewagę. W pierwszej połowie miał to robić Radek, w drugiej ja.
Radosław Matusiak jest rozczarowany tym, że nie gracie dwójką ofensywnych napastników, jak to było wcześniej umówione. Gracie tylko takim jednym wysuniętym napastnikiem – Brożkiem. Matusiak często musi grać jak Ty, co raczej mu nie odpowiada.
Trener ustala taktykę, trudno tu polemizować. My musimy to wykonywać.
Rafał Młyński
Fot. Grzegorz Czop
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















