Strona główna » Aktualności » Boguski: Dalej musimy wygrywać

Boguski: Dalej musimy wygrywać

Data publikacji: 25-04-2009 12:04



"Dalej musimy wygrywać swoje mecze. Przeciwnicy też czasem muszą się potknąć" - odpowiadał Rafał Boguski na pytanie o szansach Wisły na obronę tytułu w tym sezonie.

Fot. Kazek K. Fot. Kazek K.

Rafał Boguski w końcu przełamał nieszczęśliwą passę meczem z Górnikiem Zabrze. Napastnik Białej Gwiazdy wyprowadził swój zespół na prowadzenie 2:1, powiększając tym samym swój dorobek strzelecki do 9 goli w tym sezonie.

Konfrontacja z Górnikiem Zabrze rozpoczęła się jednak dla wiślaków nieszczęśliwie, bo od straty bramki. „Na początku spotkania trochę niefortunnie straciliśmy bramkę. Dobrze, że przed przerwą strzeliliśmy wyrównującą i w drugiej połowie, atakiem pozycyjnym strzeliliśmy dwie bramki” – komentował przebieg meczu Boguski.

Druga odsłona widowiska przy Reymonta to koncert gry podopiecznych trenera Skorży. Wiślacy z rozmachem wyprowadzali ataki, czego efektem były dwa kolejne trafienia. „Fajnie, że to było widać. W szatni powiedzieliśmy sobie, że musimy strzelić jak najszybciej tą drugą bramkę, żeby Górnik trochę się podłamał. Strzeliliśmy ją nie na początku drugiej połowy, a trochę później. Wszystko dobrze się skończyło. Bramka na 3:1 wprowadziła wielki spokój” – kontynuował napastnik.

Rafał zagrał po dłuższej przerwie w duecie z Pawłem Brożkiem w linii ataku. Obaj wpisali się na listę strzelców i ustalili końcowy rezultat meczu z Górnikiem. „Widać było, że Pawła szuka piłka w polu karnym. Dzisiaj miał sytuacje i dwie z nich wykorzystał. I bardzo dobrze, że wraca” – mówił zadowolony z powrotu kolegi na boisko.  

Zawodnik odniósł się ponadto do pogłosek, jakoby miał rzekomo po sezonie zasilić szeregi Lecha Poznań. Cała sprawa została jednak przez niego potraktowana z dużym dystansem. „Podchodzę do tego ze spokojem. Mam jeszcze długi kontrakt z Wisłą. Teraz gram dla tego klubu i na razie skupiam się na tym, żeby Wisła dobrze grała w lidze” – uciął krótko Boguski.
 

Daniel
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA

 


do góry strony