Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Boguski: Czuliśmy, że ten mecz może być nasz
Boguski: Czuliśmy, że ten mecz może być nasz
Data publikacji: 27-08-2008 02:18"Przeszliśmy do historii. To niesamowite uczucie. Powalczyliśmy dziś o twarz i to przyniosło efekt" - powiedział zaraz po meczu Rafał Boguski.
Wisła jako pierwsza polska drużyna w historii pokonała FC Barcelona. Co czujesz po takim meczu?
Przeszliśmy do historii i to niesamowite uczucie. Nie weszliśmy do Ligi Mistrzów, bo przeciwnik był utytułowany, z wielkimi gwiazdami, ale u siebie powalczyliśmy o honor i to przyniosło efekt.
Jak oceniłbyś dzisiejszą grę Barcelony porównując mecz z Camp Nou? Czy Barca zagrała dziś mało ambitnie?
Myślę, że nie. Dążyli do strzelenia bramek, mieli sytuacje i myślę, że nie chcieli tutaj jak najmniejszym nakładem sił rozegrać mecz i pojechać do domu.
Mówi się, że w czasie spotkania drużyny „czują się nawzajem”. Kiedy poczuliście, że można ugrać coś pozytywnego z Barceloną?
Już przed bramką Clebera poczuliśmy, że byli niedokładni, popełniali sporo błędów. Staraliśmy się to wykorzystać, nie udało się to w pierwszej połowie, ale podchodziliśmy się pod bramkę rywala. Oddawaliśmy strzały, jak na przykład Wojtka Łobodzińskiego, kiedy piłka minimalnie minęła bramkę. Widzieliśmy, że ten mecz może być nasz.
Wisła 5-0 Beitar, Wisła 1-0 Barcelona. Czy te wyniki osiągnięte na stadionie w Krakowie mogą być sygnałem dla innych europejskich drużyn, że Wisła u siebie jest bardzo groźna?
Ciężko powiedzieć. Nie wiadomo, jak dzisiejszy mecz wyglądał, jakbyśmy zremisowali na Camp Nou 1:1, czy 0:0. Może wtedy Barcelona bardziej chciałaby tutaj wygrać. Z pewnością doping kibiców dodaje nam skrzydeł, więcej biegamy i lepiej zachowujemy się na boisku.
Zazwyczaj grałeś jako cofnięty napastnik, dziś zagrałeś również trochę za Pawłem Brożkiem, ale obok miałeś Tomka Jirsaka. Czy Twoja gra miała dziś wyglądać inaczej?
Musiałem uważać na defensywnie ustawionego Yaya Toure i musiałem podchodzić pod Pique, żeby mu przeszkadzać w rozegraniu piłki. Tomek Jirsak był trochę cofnięty, bo Xavi i Keita grali bardziej ofensywnie. Ale u nas w zespole była rotacja, zamienialiśmy się pozycjami.
Który z zawodników Barcelony sprawił Ci najwięcej problemów?
Zdecydowanie Xavi, który jest bardzo ruchliwy i jest świetnym technikiem.
Rafał Młyński
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
Przeszliśmy do historii i to niesamowite uczucie. Nie weszliśmy do Ligi Mistrzów, bo przeciwnik był utytułowany, z wielkimi gwiazdami, ale u siebie powalczyliśmy o honor i to przyniosło efekt.
Jak oceniłbyś dzisiejszą grę Barcelony porównując mecz z Camp Nou? Czy Barca zagrała dziś mało ambitnie?
Myślę, że nie. Dążyli do strzelenia bramek, mieli sytuacje i myślę, że nie chcieli tutaj jak najmniejszym nakładem sił rozegrać mecz i pojechać do domu.
Mówi się, że w czasie spotkania drużyny „czują się nawzajem”. Kiedy poczuliście, że można ugrać coś pozytywnego z Barceloną?
Już przed bramką Clebera poczuliśmy, że byli niedokładni, popełniali sporo błędów. Staraliśmy się to wykorzystać, nie udało się to w pierwszej połowie, ale podchodziliśmy się pod bramkę rywala. Oddawaliśmy strzały, jak na przykład Wojtka Łobodzińskiego, kiedy piłka minimalnie minęła bramkę. Widzieliśmy, że ten mecz może być nasz.
Wisła 5-0 Beitar, Wisła 1-0 Barcelona. Czy te wyniki osiągnięte na stadionie w Krakowie mogą być sygnałem dla innych europejskich drużyn, że Wisła u siebie jest bardzo groźna?
Ciężko powiedzieć. Nie wiadomo, jak dzisiejszy mecz wyglądał, jakbyśmy zremisowali na Camp Nou 1:1, czy 0:0. Może wtedy Barcelona bardziej chciałaby tutaj wygrać. Z pewnością doping kibiców dodaje nam skrzydeł, więcej biegamy i lepiej zachowujemy się na boisku.
Zazwyczaj grałeś jako cofnięty napastnik, dziś zagrałeś również trochę za Pawłem Brożkiem, ale obok miałeś Tomka Jirsaka. Czy Twoja gra miała dziś wyglądać inaczej?
Musiałem uważać na defensywnie ustawionego Yaya Toure i musiałem podchodzić pod Pique, żeby mu przeszkadzać w rozegraniu piłki. Tomek Jirsak był trochę cofnięty, bo Xavi i Keita grali bardziej ofensywnie. Ale u nas w zespole była rotacja, zamienialiśmy się pozycjami.
Który z zawodników Barcelony sprawił Ci najwięcej problemów?
Zdecydowanie Xavi, który jest bardzo ruchliwy i jest świetnym technikiem.
Rafał Młyński
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















