Strona główna » Aktualności » Boguski: Arboleda nas przepchnął

Boguski: Arboleda nas przepchnął

Data publikacji: 06-04-2009 13:15



"Staliśmy w murze i Arboleda trochę nas przepchnął. Nie wiem, czy piłka przeszła obok mnie, czy obok Beto - to trzeba będzie zobaczyć. Trochę nam Arboleda pokrzyżował szyki. Wszedł bokiem, przesunął nas. Na pewno namieszał w tym murze" - opowiadał o decydującej sytuacji z meczu z Lechem Rafał Boguski.

Ta sytuacja miała miejsce niedługo przed końcem meczu. Tym bardziej więc według Boguskiego szkoda tej straconej po rzucie wolnym bramki. „Z jednej strony można być w miarę zadowolonym, ale z drugiej zabrakło dziewięciu minut, żeby dowieźć zwycięstwo do końca. Na pewno jest niedosyt” – podsumował spotkanie Rafał.

Napastnik Wisły nie zgodził się z tezą, że Wisła za bardzo cofnęła się do obrony po zdobyciu gola. Według niego zresztą takie rozważania po meczu nie mają większego sensu. „Nie ma co gdybać, to jest historia. Lech przerzucił więcej sił do ofensywy, bo w pierwszej połowie oni tez byli bardziej przyczajeni. Po stracie bramki ruszyli do przodu. My wtedy trochę czyhaliśmy na kontry, ale żadnej nie udało się skończyć. Jeden stały fragment gry zadecydował o tym, że jest remis” – żałował „Boguś”.

Postanowiliśmy się dowiedzieć od Rafała, dlaczego w meczu z Cracovią Biała Gwiazda potrafiła skutecznie wykończyć dwa kontrataki, a w Poznaniu żadnego z nich nie udało się zakończyć nawet stworzeniem sobie dogodnej okazji. „Gdybym wiedział, czemu tak było, to pewnie byśmy coś zrobili, żeby wykorzystać te kontry. Ciężko mi powiedzieć” – odpowiedział Rafał.

Po tak ważnym meczu nasuwają się dwa pytania: czy Wisła nadal liczy się w grze o mistrzostwo i jakie wnioski z niedzielnego spotkania należy wyciągnąć przed środkowym starciem z Lechem w Pucharze Polski. „Wszystko jest jeszcze do rozstrzygnięcia. Mamy jeszcze dwa punkty straty do Legii i trzy do Lecha, dlatego jeszcze piłka jest w grze” – tak o szansach na obronę tytułu mistrzowskiego wypowiadał się Boguski. Jeżeli zaś chodzi o wnioski przed następnym meczem z Lechem, to Rafał wolał spokojnie zaczekać do analizy spotkania ligowego. „W środę będzie podobnie, będzie ciężka przeprawa, wyrównany mecz. Na gorąco nie chcę mówić o wnioskach. Obejrzymy na pewno mecz i wtedy będziemy mądrzejsi” – podkreślił napastnik Wisły.

M. Górski
Fot. Grzegorz
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony