Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Baszczyński jak Sobolewski?
Baszczyński jak Sobolewski?
Data publikacji: 27-04-2009 12:02Marcin Baszczyński został nominowany do nagrody Piłkarza Miesiąca w konkursie organizowanym wspólnie przez Canal+ i Ekstraklasę SA.
Fot. Kazek K.
W poprzednim miesiącu za najlepszego piłkarza uznano Radosława Sobolewskiego. W kwietniu szansę na zdobycie nagrody, oprócz Marcina Baszczyńskiego, mają: Takesure Chinyama z Legii, Bruno z Jagiellonii Białystok, Adam Banaś z Górnika Zabrze i Dawid Nowak z GKS-u Bełchatów.
O nominacji do nagrody Piłkarza Miesiąca "Baszczu" dowiedział się od nas. "O, nawet nie wiedziałem. To miła sprawa, bo to jest jakieś docenienie pracy, którą człowiek wykonuje na boisku. Bardzo się cieszę, tym bardziej, że gra całej drużyny wygląda naprawdę dobrze. I nie zapeszajmy, oby tak dalej" - powiedział obrońca krakowskiej Wisły.
Biała Gwiazda skrzętnie gromadzi punkty, które mogą jej pomóc obronić mistrzowski tytuł. W ostatniej kolejce punktami podzielili się natomiast najpoważniejsi rywale Wisły - Legia i Lech. Spotkanie, określane mianem hitu, śledził również Marcin Baszczyński, chociaż niezbyt uważnie. "Powiem szczerze, że oglądałem, ale nie tak bardzo dokładnie, bo nie mogłem do końca się skoncentrować tylko na meczu. Z moim małym łobuzem tak się nie da - siedzieć przed telewizorem, ale mój wspaniały chłopczyk dał mi trochę pooglądać. Myślę, że to i tak wystarczyło" - śmiał się piłkarz.
Wiślak nie podziela zdania większości, którzy twierdzą, że remis na Łazienkowskiej jest bardzo korzystny dla jego drużyny. "Nie wiem, czy wynik cieszy. Tak miało być. Tak się zastanawiałem, czy inny nie byłby lepszy. Tak jak do tej pory - wszystko zależy od nas. Musimy wygrywać i wszystko będzie dobrze" - zapewniał "Baszczu".
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
O nominacji do nagrody Piłkarza Miesiąca "Baszczu" dowiedział się od nas. "O, nawet nie wiedziałem. To miła sprawa, bo to jest jakieś docenienie pracy, którą człowiek wykonuje na boisku. Bardzo się cieszę, tym bardziej, że gra całej drużyny wygląda naprawdę dobrze. I nie zapeszajmy, oby tak dalej" - powiedział obrońca krakowskiej Wisły.
Biała Gwiazda skrzętnie gromadzi punkty, które mogą jej pomóc obronić mistrzowski tytuł. W ostatniej kolejce punktami podzielili się natomiast najpoważniejsi rywale Wisły - Legia i Lech. Spotkanie, określane mianem hitu, śledził również Marcin Baszczyński, chociaż niezbyt uważnie. "Powiem szczerze, że oglądałem, ale nie tak bardzo dokładnie, bo nie mogłem do końca się skoncentrować tylko na meczu. Z moim małym łobuzem tak się nie da - siedzieć przed telewizorem, ale mój wspaniały chłopczyk dał mi trochę pooglądać. Myślę, że to i tak wystarczyło" - śmiał się piłkarz.
Wiślak nie podziela zdania większości, którzy twierdzą, że remis na Łazienkowskiej jest bardzo korzystny dla jego drużyny. "Nie wiem, czy wynik cieszy. Tak miało być. Tak się zastanawiałem, czy inny nie byłby lepszy. Tak jak do tej pory - wszystko zależy od nas. Musimy wygrywać i wszystko będzie dobrze" - zapewniał "Baszczu".
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















