Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Baszczyński: Pierwszy raz w ośmiu
Baszczyński: Pierwszy raz w ośmiu
Data publikacji: 26-11-2008 20:21Choć Marcin Baszczyński w piłkę gra już długo, to po raz pierwszy przyszło mu kończyć spotkanie w ósemkę. Mimo to Białej Gwieździe udało się dowieźć do końca remis z Cracovią.
Czy to już będzie tradycją, że Wisła będzie kończyła mecze w dziewiątkę?
Nie można mówić o tym w taki sposób. Jeżeli teraz można wytłumaczyć te kratki, to były one za walkę, to nie były inne sprawy. Po prostu zdarzyło się. Cleber dostał dwie żółte kartki, a w konsekwencji czerwoną, Patryk Małecki zbyt emocjonalnie podszedł do tego wszystkiego. Zastrzegał się, że chciał trafić piłkę, ale wyglądało to ostro. Sędzia miał chyba podstawy, żeby pokazać mu czerwoną kartkę.
Te ostatnie minuty to były chyba najtrudniejsze minuty w ostatnim czasie?
Chyba tez najdziwniejsze. Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek grał mecz w ósemkę. Ta młodzież Cracovii nie dała rady stworzyć jednak sytuacji nawet wtedy, gdy graliśmy w takim osłabieniu.
Największą tragedią w tym meczu była ta sytuacja z Arkiem Głowackim. Byłem blisko tej sytuacji i wyglądało to bardzo źle. Arka czeka zapewne dłuższa przerwa w grze.
Taki remis, odniesiony w ósemkę może cieszyć?
Celem tego meczu miał być nasz awans do dalszych rozgrywek Pucharu Ekstraklasy. Nawet grając w takim osłabieniu będziemy traktować ten punkt jako porażkę, bo nie dał nam awansu.
M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
Nie można mówić o tym w taki sposób. Jeżeli teraz można wytłumaczyć te kratki, to były one za walkę, to nie były inne sprawy. Po prostu zdarzyło się. Cleber dostał dwie żółte kartki, a w konsekwencji czerwoną, Patryk Małecki zbyt emocjonalnie podszedł do tego wszystkiego. Zastrzegał się, że chciał trafić piłkę, ale wyglądało to ostro. Sędzia miał chyba podstawy, żeby pokazać mu czerwoną kartkę.
Te ostatnie minuty to były chyba najtrudniejsze minuty w ostatnim czasie?
Chyba tez najdziwniejsze. Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek grał mecz w ósemkę. Ta młodzież Cracovii nie dała rady stworzyć jednak sytuacji nawet wtedy, gdy graliśmy w takim osłabieniu.
Największą tragedią w tym meczu była ta sytuacja z Arkiem Głowackim. Byłem blisko tej sytuacji i wyglądało to bardzo źle. Arka czeka zapewne dłuższa przerwa w grze.
Taki remis, odniesiony w ósemkę może cieszyć?
Celem tego meczu miał być nasz awans do dalszych rozgrywek Pucharu Ekstraklasy. Nawet grając w takim osłabieniu będziemy traktować ten punkt jako porażkę, bo nie dał nam awansu.
M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















