Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Baszczyński: Byliśmy zespołem
Baszczyński: Byliśmy zespołem
Data publikacji: 27-08-2008 01:10Marcin Baszczyński w meczu z Barceloną był kapitanem. Jak sam przyznał, zwycięstwo w tym meczu jest dla niego podwójną radością, gdyż mógł poprowadzić drużynę jako kapitan do zwycięstwa nad wielką Barcą.
„Nie mieliśmy nic do stracenia zagraliśmy inaczej, było widać, że próbowaliśmy grać wyżej, wychodzić momentami pressingiem. Fajnie nam się udawało zmieniać ciężar gry z jednej na drugą stronę boiska, to pozwoliło pogonić Barcelonę, bo po pierwszym meczu było zupełnie odwrotnie. Zawodnicy Barcy byli dziś zmęczeni i to było na plus z naszej strony” – powiedział po meczu „Baszczu”.
„Na pewno pod względem technicznym było o niebo lepiej, niż w pierwszym meczu. Tu były największe rezerwy w nas. Dzisiaj byliśmy zespołem, który wie co robi i dąży do strzelenia gola, a nie tylko do murowania swojej bramki” – dodał obrońca Wisły.
We wtorkowym meczu Baszczyński, z powodu kontuzji i kartek w zespole, zagrał na środku obrony. „Mamy problemy nie tylko w środku obrony, ale i w pomocy. Cóż, można było się tego spodziewać po tych meczach, że będzie coraz więcej takich problemów. Dobrze się stało, że ci piłkarze, tak jak dzisiaj Diaz, który wszedł do środka pola, pokazali się z dobrej strony” – stwierdził piłkarz.
Dla Baszyńskiego był to jeden z ważniejszych meczów w dotychczasowej karierze. „Na pewno zawsze gdzieś wspominałem, że byłem o krok od historycznego zwycięstwa. Czy w reprezentacji, czy w Wiśle. Na pewno chciałem zagrać zawsze fajny mecz i wygrać. Dzisiaj się udało. Jest to dla mnie podwójna radość, bo byłem kapitanem drużyny i można powiedzieć, że poprowadziłem drużynę do zwycięstwa nad wielką Barcą i jestem szczęśliwy”.
Teraz przed Wiślakami mecze w Pucharze UEFA. Baszyński przyznał, że spotkania z Barceloną były dobra nauką przed tymi rozgrywkami. "Z pierwszego meczu musimy wyciągnąć jak najwięcej lekcji i wniosków, żeby w Pucharze UEFA zagrać dwa mecze na dobrym poziomie, bo tylko to pozwoli na awans do fazy grupowej” – powiedział po spotkaniu obrońca Wisły.
W spotkaniu przeciwko Barcelonie z dobrej strony pokazali się kibice Białej Gwiazdy. „Na kibiców zawsze możemy liczyć. Ile razy gramy tutaj, to wszystko mówi za siebie. Mamy a plecami swoich fanów i możemy liczyć na ich doping”.
M. Strączek
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
Wybierz najlepszego zawodnika Wisły tego meczu i wygraj telefon! Szczegóły konkursu tutaj.
„Na pewno pod względem technicznym było o niebo lepiej, niż w pierwszym meczu. Tu były największe rezerwy w nas. Dzisiaj byliśmy zespołem, który wie co robi i dąży do strzelenia gola, a nie tylko do murowania swojej bramki” – dodał obrońca Wisły.
We wtorkowym meczu Baszczyński, z powodu kontuzji i kartek w zespole, zagrał na środku obrony. „Mamy problemy nie tylko w środku obrony, ale i w pomocy. Cóż, można było się tego spodziewać po tych meczach, że będzie coraz więcej takich problemów. Dobrze się stało, że ci piłkarze, tak jak dzisiaj Diaz, który wszedł do środka pola, pokazali się z dobrej strony” – stwierdził piłkarz.
Dla Baszyńskiego był to jeden z ważniejszych meczów w dotychczasowej karierze. „Na pewno zawsze gdzieś wspominałem, że byłem o krok od historycznego zwycięstwa. Czy w reprezentacji, czy w Wiśle. Na pewno chciałem zagrać zawsze fajny mecz i wygrać. Dzisiaj się udało. Jest to dla mnie podwójna radość, bo byłem kapitanem drużyny i można powiedzieć, że poprowadziłem drużynę do zwycięstwa nad wielką Barcą i jestem szczęśliwy”.
Teraz przed Wiślakami mecze w Pucharze UEFA. Baszyński przyznał, że spotkania z Barceloną były dobra nauką przed tymi rozgrywkami. "Z pierwszego meczu musimy wyciągnąć jak najwięcej lekcji i wniosków, żeby w Pucharze UEFA zagrać dwa mecze na dobrym poziomie, bo tylko to pozwoli na awans do fazy grupowej” – powiedział po spotkaniu obrońca Wisły.
W spotkaniu przeciwko Barcelonie z dobrej strony pokazali się kibice Białej Gwiazdy. „Na kibiców zawsze możemy liczyć. Ile razy gramy tutaj, to wszystko mówi za siebie. Mamy a plecami swoich fanów i możemy liczyć na ich doping”.
M. Strączek
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
Wybierz najlepszego zawodnika Wisły tego meczu i wygraj telefon! Szczegóły konkursu tutaj.






















