Strona główna » Aktualności » Barcelona, Valencia i sędzia kalosz

Barcelona, Valencia i sędzia kalosz

Data publikacji: 15-11-2007 14:31



W trakcie środowego treningu odbył się pasjonujący mecz pomiędzy Valencią a Barceloną. Spotkanie zespołów prowadzonych przez trenerów Blachę i Janasa zakończyło się remisem 2:2 i licznymi pretensjami do sędziego.

Trener Blacha część zawodników, których kierował, nazwał Valencią, trener Janas zaś wybrał sobie Barcelonę. Obaj trenerzy byli również sędziami liniowymi, a w rolę głównego arbitra wcielił się trener Kazimierski. To właśnie sędziowie byli najbardziej kontrowersyjnymi postaciami tego spotkania. Szczególnie dużo dostało się trenerowi Blasze, który został posądzony o sprzyjanie swojej drużynie. Zawodnicy zarzucali mu złe sygnalizowanie spalonych, a także niesłuszne dopatrzenie się rzutu karnego po starciu Patryka Małeckiego z Rafałem Boguskim.

O ile sama gierka była emocjonująca, to dopiero po jej zakończeniu zaczęły się pretensje. Remisu szczególnie nie mogli przeboleć Marek Zieńczuk i Paweł Brożek. Na roztrząsanie sporów nie było jednak zbyt dużo czasu, gdyż zawodnicy zaraz po treningu udali się na obiad, który zjedzą z piłkarzami Cracovii. To efekt powrotu do tradycji, zgodnie z którą drużyna wygrywająca derby zaprasza na obiad przeciwników. Czwartkowy posiłek więc opłacą Wiślacy.

M. Górski
Biuro Prasowe Wisła Kraków SA



do góry strony