Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
A. Głowacki: To zasługa całej drużyny
Data publikacji: 21-08-2006 09:52Arek, wiele osób twierdzi, że to w głównej mierze dzięki Tobie i Cleberowi Wisła nie traci bramek.
Miło jest to słyszeć. J ja jednak twierdzę, że to praca i koncentracja całej drużyny wpływa na to że nie tracimy bramek. Oby kolejne mecze były tego potwierdzeniem
Wyglądało na to, że bardzo chcieliście się zrewanżować Koronie za poprzedni sezon.
Chcieliśmy się zrewanżować. W poprzednim sezonie zremisowaliśmy u siebie, kiedy mecz wydawał się być wygrany, potem, przyszła porażka w Kielcach. Udał nam się ten rewanż, chociaż po pierwszej połowie chyba nikt się tego nie spodziewał.
Nie było Piechny. Ucieszyłeś się chyba?
Nie ucieszyłem się. Wolałbym się zrewanżować grając przeciw niemu. Nie można jednak powiedzieć, że jego zabrakło. Zmieniają się ludzie, a obraz gry Korony nie ulega zmianie.
Wisła wygrywa w inny sposób. Które zwycięstwa ty wolisz?
Kibice generalnie kochają zwycięstwa. Nie ma więc dla mnie znaczenia, czy wygrywamy po pięknej grze, czy po nieco gorszej. Każdy mecz chcielibyśmy grać pięknie, ale wiemy, że liczą się przede wszystkim zwycięstwa, bo to o nich potem wszyscy pamiętają.
Jakie są różnice w grze z Cleberem a Tomaszem Kłosem?
Niezręcznie wypowiadać mi się na temat różnic w grze między moimi kolegami. Każdy z nich ma niewątpliwie wiele walorów i z każdym grać to przyjemność.
W pierwszej połowie mieliście dużo pracy. Korona zdominowała was w środkowej linii.
Dokładnie. Trochę bałaganu było w pierwszej połowie. Zmienialiśmy ustawienie, nie potrafiliśmy się szybko przestawić na ustawienie czwórką w obronie. Stąd ten bałagan i, jakby nie patrzeć, dominacja Korony w środku pola. Mimo wszystko to jednak my stworzyliśmy sobie chyba najgroźniejszą szansę w pierwszych 45 minutach.
Korona nie oddała celnego strzału na waszą bramkę.
To efekt ciężkiej pracy całej drużyny począwszy od napastników, przez obrońców, aż po całą defensywę. Tak chcielibyśmy kończyć wszystkie mecze – na zero z tyłu, bez celnych strzałów oddanych przez przeciwników.
Ty kilka razy miałeś pretensje do sędziego.
Starałem się z sędzią wyjaśniać pewne sprawy, taka rola kapitana. Nie może tego robić inny zawodnik z pola, stąd więc moje wycieczki do sędziego.
Można zacząć mówić w przypadku Arka Głowackiego o reprezentacji Polski?
Wydaje mi się, że do reprezentacji daleka droga. Chciałbym grać jeszcze lepiej, jeszcze pewniej. Wiadomo, że po długiej kontuzji nie wszystko wygląda tak, jakby się chciało.
Za wami Korona, a już niedługo rewanż z Mattersburgiem.
Ten tydzień jest bardzo ciężki. Najpierw Korona, potem Mattersburg, a na koniec Kolejorz. Czeka nas ciężka praca. Do każdego meczu trzeba podejść osobno, skoncentrować się na niego i wygrać.
M. Górski
fot. Tomasz Sipiera
Biuro Prasowe Wisła Kraków SSA






















