Strona główna » Aktualności » 9. kolejka T-Mobile Ekstraklasy - podsumowanie

9. kolejka T-Mobile Ekstraklasy - podsumowanie

Data publikacji: 29-10-2012 20:56



W 9. kolejce T-Mobile Ekstraklasy sypnęło śniegiem i kilkoma niespodziewanymi wynikami. Samodzielnym liderem tabeli jest Legia, jednak tuż za jej plecami panuje prawdziwy ścisk, bo różnica punktowa między drugim a siódmym zespołem wynosi tylko dwa oczka.


26 października, piątek
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Lechia Gdańsk 2:3

Podbeskidzie nadal pozostaje jedyną drużyną w lidze bez zwycięstwa. Piątkowy pojedynek, mimo obecności w drużynie gospodarzy byłego gracza Auxerre, Ireneusza Jelenia, również zakończył się porażką Podbeskidzia. W 7. minucie meczu Lechia wyszła na prowadzenie dzięki golowi Traore. Na kolejne trafienie kibice musieli czekać aż do 60. minuty, kiedy to wyrównał Liran Cohen. Na osiem minut przed końcem meczu Lechiści ponownie objęli prowadzenie po strzale Ricardo Mendesa. W 87. minucie nadzieję na punkt dał gospodarzom Fabian Pawela, zdobywca drugiej bramki dla Podbeskidzia, jednak fatalna dla nich okazała się czwarta minuta doliczonego czasu gry. Wtedy w polu karnym drużyny z Bielska-Białej faulowany został Piotr Brożek, a „jedenastkę” na zwycięską bramkę zamienił Traore.

Widzew Łódź – Wisła Kraków 1:2
Więcej o tym meczu można przeczytać tutaj.

27 października, sobota
Korona Kielce – Pogoń Szczecin 2:1

Nawet deszczowa pogoda i błotnista murawa nie przeszkodziły kielczanom w odniesieniu trzeciego z rzędu zwycięstwa na swoim terenie. Co prawda gola pierwsi zdobyli goście ze Szczecina, a jego autorem w 43. minucie był Emil Noll, ale po przerwie strzelali tylko gospodarze. W 51. minucie wyrównał Artur Lenartowski, a w 77. minucie zwycięstwo Koronie zapewnił Maciej Korzym.

PGE GKS Bełchatów – Polonia Warszawa 0:5
W poprzedniej kolejce GKS odniósł pierwsze ligowe zwycięstwo w tym sezonie, jednak w starciu z Polonią bełchatowianie byli bez szans. Bramki dla Czarnych Koszul zdobyli: Paweł Wszołek (15. minuta),  Tomasz Brzyski (19. min.), Łukasz Teodorczyk (27. min.), Wladimir Dwaliszwili (80. min.) i Daniel Gołębiewski (90. min.). Po tym meczu władze klubu z Bełchatowa zdecydowały się ukarać trzech piłkarzy odsunięciem od pierwszej drużyny. Do końca rundy jesiennej z zespołem Młodej Ekstraklasy trenować mają Kamil Kosowski, Mate Lacić (ci dwaj zawodnicy zostali ukarani za grę przeciwko Polonii) i Łukasz Budziłek.

Lech Poznań – Jagiellonia Białystok 0:2
Jedna z niespodzianek 9. kolejki ligowej miała miejsce w Poznaniu. Jagiellonia, która przez 25 lat nie potrafiła pokonać Kolejorza na jego terenie, w końcu dokonała tego w najmniej oczekiwanym momencie. Już w 4. minucie podopieczni trenera Tomasza Hajty zdobyli gola dzięki refleksowi Michała Pazdana. Po tym, jak piłka została kopnięta z rzutu wolnego przez Dawida Plizgę i odbiła się od muru, zmieniając tor lotu, Pazdan doskoczył do niej i z bliska skierował ją do siatki. Druga bramka dla Jagiellonii padła w 70. minucie po precyzyjnym strzale Alexisa Norambueny zza pola karnego. Gospodarze odpowiedzieli groźnym strzałem Piotra Reissa, ale zawodnik Lecha nie trafił do bramki i ostatecznie Lechici schodzili do szatni pokonani.

28 października, niedziela
Śląsk Wrocław – KGHM Zagłębie Lubin 0:2
Kolejną niespodzianką w dziewiątej serii meczów była porażka mistrza Polski z zajmującym dolne rejony tabeli Zagłębiem. Lubinianie odnieśli pierwsze zwycięstwo w tym sezonie dzięki trafieniom Michala Papadopulosa w 31. minucie oraz Szymona Pawłowskiego w 87. minucie. Dzięki temu podopieczni trenera Hapala uciekli z miejsca spadkowego, spychając na nie GKS Bełchatów.

Legia Warszawa – Piast Gliwice 3:2
Długo zanosiło się na sensację w Warszawie. Po 31 minutach na stadionie przy ul. Łazienkowskiej Piast prowadził z warszawską Legią 2:0, ale gospodarze w 44. minucie rozpoczęli odrabianie strat, i to tak skutecznie, że wyrwali zwycięstwo Piastowi. Kontaktową bramkę dla Legii w końcówce pierwszej połowy zdobył Danijel Ljuboja. Po przerwie podopieczni trenera Urbana – tak jak w pierwszej połowie w dwie minuty stracili dwa gole – tak w dwie minuty się zrehabilitowali, a w głównych rolach wystąpili Artur Jędrzejczyk (w 82. minucie) oraz ponownie Ljuboja (w 83. minucie).

29 października, poniedziałek
Ruch Chorzów – Górnik Zabrze 0:0

Wielkie Derby Śląska wielkie okazały się tylko z nazwy. Obie drużyny stworzyły sobie kilka sytuacji do zdobycia bramki, jednak zarówno Pesković, jak i Skorupski, nie dali się pokonać rywalom. Mimo bezbramkowego remisu Górnik awansował na trzecie miejsce w tabeli, ale zabrzanie mają tyle samo punktów, co Lech Poznań. Ruch Chorzów natomiast z dorobkiem 11 punktów zajmuje 12. miejsce w tabeli.

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony