Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
7. kolejka T-Mobile Ekstraklasy – zapowiedź
Data publikacji: 05-10-2012 13:03Przed nami 7. kolejka T-Mobile Ekstraklasy – ostatnia przed przerwą na mecze reprezentacji krajowych. Z zaplanowanych meczów najciekawiej zapowiada się oczywiście starcie Legii Warszawa z Wisłą Kraków. Piątkowy mecz dwóch najlepszych drużyn Polski ostatnich lat to z pewnością wzbudzi zainteresowanie kibiców w całej Polsce.
5 października
Ruch Chorzów – PGE GKS Bełchatów (godz. 18:00)
Kolejkę otworzy mecz Ruchu z PGE GKS-em Bełchatów. Chorzowianie świetnie spisują się pod wodzą nowego szkoleniowca, Jacka Zielińskiego. Nawet gdy nie wejdą dobrze w mecz, potrafią odrobić straty i ostatecznie wygrać spotkanie. Nie inaczej powinno być w starciu z targanym problemami PGE GKS-em. Nie zapowiada się na to, aby zespół z Bełchatowa w tej kolejce wywalczył pierwsze ligowe zwycięstwo.
Legia Warszawa – Wisła Kraków (godz. 20:45)
Mecz, na który nie trzeba mobilizować dodatkowo piłkarzy, mecz, którego specjalnie nie trzeba polecać kibicom. To starcia Wisły z Legią w ostatnich latach często decydowały o losach mistrzostwa kraju. Tym razem zespoły nie zajmują czołowych miejsc w tabeli, ale z pewnością mecz nie straci przez to na atrakcyjności. Wszyscy zastanawiają się, jak Wisła poradzi sobie pod wodzą nowego szkoleniowca, Tomasza Kulawiak, a jak Legii będzie grało się bez Marka Saganowskiego.
6 października
Korona Kielce - KGHM Zagłębie Lubin (godz. 13:30)
Korona zdecydowanie lepiej radzi sobie w meczach u siebie, gdzie zaliczyła jedyną wygraną w tym sezonie. Z pewnością drużynie z Kielc walka o wygraną nie przyjdzie łatwo, bowiem Zagłębie coraz bardziej potrzebuje ligowych punktów. Czy zeszłotygodniowy remis lubinian z Legią oznacza ich przebudzenie, czy była to tylko jednorazowa mobilizacja na mecz z drużyną z Warszawy? Odpowiedź poznamy w sobotę tuż po południu.
Podbeskidzie Bielsko – Biała – Górnik Zabrze (godz. 15:45)
Podbeskidzie słabo radzi sobie w tym sezonie i po zeszłotygodniowej porażce zaczęły się pojawiać pogłoski o zmianie trenera Kasperczyka. O ligowe punkty tym razem bielszczanom będzie jednak wyjątkowo trudno, bowiem Górnik imponuje formą. Zabrzanie po remisach z Lechem, Legią i Widzewem zaliczyli przekonującą wygraną ze Śląskiem Wrocław. Górnik jest coraz bliżej ligowej czołówki i nikogo chyba nie zdziwi, jeśli po siódmej kolejce wskoczy na jedną z czołowych lokat w tabeli.
Lech Poznań – Piast Gliwice (godz. 18:00)
W Poznaniu zapowiada się bardzo ciekawy mecz. Piast ostatnio jest w bardzo dobrej formie, co udowodnił wygrywając z Wisłą, a w meczu z Lechem z pewnością będzie miał możliwość zagrania z kontry, czyli tak, jak lubi najbardziej. Szybcy ofensywni zawodnicy z Gliwic z pewnością stworzą sobie kilka szans w Poznaniu. Jeśli Piast nie chce, aby Lech wyprzedził go w tabeli, musi to spotkanie przynajmniej zremisować.
7 października
Widzew Łódź – Pogoń Szczecin (godz. 14:30)
Widzew, który świetnie spisywał się w pierwszych kolejkach, ma za sobą remis i porażkę. Mimo to łodzianie nadal są na pierwszym miejscu w tabeli. Jeśli jednak i w tym tygodniu chcą obronić pierwszą lokatę, muszą postarać się o zwycięstwo z Pogonią. Na pewno będzie o nie łatwiej niż w meczu w Warszawie z Polonią. Pogoń jednak nie stoi na straconej pozycji, bo w każdym kolejnym ligowym meczu udowadnia, że chociaż jest beniaminkiem, to nie będzie zadowalała jej tylko walka o ligowe utrzymanie.
Śląsk Wrocław – Polonia Warszawa (godz. 17:00)
We Wrocławiu zapowiada się ciekawy mecz. Grający w kratkę Śląsk podejmuje dobrze spisującą się Polonię. Jeśli wrocławianie rozegrają dobre zawody, możemy być świadkami ciekawego widowiska, ponieważ obie drużyny bardzo dobrze spisują się w ofensywie – razem strzeliły już dwadzieścia goli. Polonia do tej pory nie zagrała zdecydowanie słabszego meczu w tym sezonie. Czy i w tym spotkaniu utrzyma formę?
8 października
Jagiellonia Białystok – Lechia Gdańsk (godz. 18:30)
Rewanż za mecz Pucharu Polski, w którym Jagiellonia okazała się lepsza dopiero po rzutach karnych. W regulaminowym czasie gry mieliśmy bowiem remis 2:2. Ile oba zespoły będą w stanie zmienić w pięć dni, czy ktoś będzie w stanie po tak krótkim okresie czasu zaskoczyć rywala?
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















