Strona główna » Aktualności » 7. kolejka T-Mobile Ekstraklasy – podsumowanie

7. kolejka T-Mobile Ekstraklasy – podsumowanie

Data publikacji: 08-10-2012 21:51



Po 7. kolejce T – Mobile Ekstraklasy nowym liderem tabeli została Legia Warszawa. Na drugie miejsce wskoczył Lech Poznań, zaś Widzew Łódź po przegranej z beniaminkiem spadł na 5. miejsce.


5 października, piątek
Ruch Chorzów – GKS Bełchatów 2:1

GKS przyjechał do Chorzowa po pierwsze ligowe zwycięstwo, zaś Ruch liczył na kolejne 3 punkty, które pozwoliłyby mu wskoczyć do środka tabeli. Bramki padły dopiero w drugiej połowie. Gospodarze starali się wykorzystać fatalną dyspozycję bocznych obrońców GKS-u. Wykorzystał to w 62. minucie Arkadiusz Piech, który strzałem z głowy umieścił piłkę w siatce bełchatowian. Kilka minut później GKS wyrównał za sprawą rezerwowego – Pawła Buzały. Na dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry Ruch strzelił zwycięskiego gola za sprawą Macieja Jankowskiego. Chorzów po wygranym meczu wskoczył na 10 miejsce, zaś Bełchatów pozostaje w strefie spadkowej.

Legia Warszawa – Wisła Kraków 2:1
Więcej o tym meczu można przeczytać tutaj.

6 października, sobota
Korona Kielce – Zagłębie Lubin 1:0

Korona po raz pierwszy od 1991 roku wygrała z Zagłębiem Lubin. Spotkanie było prowadzone w szybkim tempie. W 32. minucie spotkania nastąpił wielce oczekiwany moment dla Korony. Po strzale z rzutu wolnego Michała Janoty wybita przez bramkarza „Miedziowych” piłka trafiła w poprzeczkę i spadła na głowę Macieja Korzyma, który umieścił ją w siatce. Jak się okazało, był to zwycięski gol dla kielczan. Zagłębie nadal ma 2 punkty, zaś Korona powoli pnie się w górę.

Podbeskidzie Bielsko-Biała – Górnik Zabrze 1:3
Górnik od początku meczu narzucił gospodarzą swój styl gry, choć spotkanie toczyło się w dość wolnym tempie. Dopiero w 33. minucie Górnik zdobył prowadzenie za sprawą fantastycznego strzału z rzutu wolnego w wykonaniu Arkadiusza Milika. Obraz meczu nie zmienił się także w drugiej połowie. Podbeskidzie było bezradne wobec ofensywy gości i w 50. minucie kolejnego gola dla Górnika zdobył ponownie Milik. Na kolejną bramkę dla Zabrza nie trzeba było długo czekać. W 60. minucie Prejuce Nakoulma wyprzedził obrońców „Górali” i płaskim strzałem pokonał Richarda Zajaca. Gospodarzom udało się zdobyć honorową bramkę w 88. minucie za sprawą Damiana Chmiela. Górnik Zabrze awansował na 3. pozycję w tabeli, zaś Podbeskidzie nadal zajmuje miejsce spadkowe.

Lech Poznań – Piast Gliwice 4:0
Początek meczu nie wskazywał na pogrom beniaminka. Piast miał wiele groźnych akcji pod bramką Lecha, choć to poznaniacy bardziej zachwycali grą. Sytuacja zmieniła się w drugiej połowie meczu, gdy po strzale Kebba Ceesaya bramkarz Piasta wyciągał piłkę z siatki. Bardzo dobre wyczucie posiadał trener Lecha, który wprowadzał na boisko odpowiednich piłkarzy. Po jednej ze zmian w 75. minucie padła kolejna bramka dla poznaniaków za sprawą Bartosza Ślusarskiego, któremu piłkę dograł wprowadzony minutę wcześniej Jakub Wilk. Trzy minuty później Lech podwyższył na 3:0 po uderzeniu Aleksandra Tonewa. W końcówce meczu na boisku pojawił się Patryk Wolski, dla którego był to pierwszy występ w tym sezonie i już w 87. minucie w świetnym stylu pokonał bramkarza beniaminka. Piast zakończył serię wygranych spotkań, zaś Lech odniósł zwycięstwo po dwóch remisach.

7 października, niedziela
Widzew Łódź – Pogoń Szczecin 1:3

Po ostatnich meczach Widzew spadł z fotela lidera na 5 miejsce. Mecz od pierwszego gwizdka był dynamiczny. Gospodarze z Łodzi byli częściej w posiadaniu piłki, choć ich strzały z dystansu wyłapywał bramkarz Pogoni. W drugiej połowie pałeczkę przejęli goście, gdy w 54. minucie Adam Frączczak w sytuacji sam na sam ograł Mielcarza i zdobył prowadzenie dla beniaminka. Osiem minut później gospodarze stracili kolejną bramkę, gdy po wrzutce z autu formalności dokonał Robert Kolendowicz. Kilka minut później Widzew zakończył swój kontratak sukcesem, zdobywając bramkę za sprawą Marcina Kaczmarka. Chwilę później Adam Banasiak zobaczył czerwoną kartkę za faul na Andradinie. Widzewiacy, grający w osłabieniu, nie byli już w stanie zagrozić Pogoni, która w 78. minucie podwyższyła wynik na 3:1 dzięki trafieniu Macieja Dąbrowskiego.

Śląsk Wrocław – Polonia Warszawa 2:1
Już w pierwszych minutach meczu padła pierwsza bramka. W 6. minucie bramkarza Śląska Wrocław pokonał Paweł Wszołek. Gospodarze odpowiedzieli błyskawicznie, w 9. minucie wyrównując po golu Łukasza Gikiewicza. Po dwudziestu minutach spotkania gra się uspokoiła, aż do 36. minuty, gdy za brutalny faul czerwoną kartkę otrzymał Adam Kokoszka. Wrocławianie wykorzystali słabość rywala dopiero w drugiej połowie, kiedy zwycięską bramkę dla nich zdobył Waldemar Sobota.

8 października, poniedziałek
Jagiellonia Białystok – Lechia Gdańsk 0:2

W spotkaniu zamykającym 7. kolejkę T-Mobile Ekstraklasy Lechia Gdańsk pewnie pokonała Jagiellonię Białystok. Goście zapewnili sobie zwycięstwo dzięki świetnej defensywie oraz udanym kontrom. Pierwsza bramka dla Lechii padła w 12. minucie za sprawą Mateusza Machaja. W drugiej części pierwszej połowy do dobrej gry wróciła Jagiellonia, która stworzyła kilka dobrych akcji pod bramką rywala, jednak niedokładnych. W 85. minucie Lechiści znów cieszyli się z udanej akcji, gdy po znakomitej kontrze wynik na 2:0 podwyższył Ricardinho.

WAC
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony