Strona główna » Aktualności » 64 lata temu Wisła zdobyła swoje 4 mistrzostwo Polski

64 lata temu Wisła zdobyła swoje 4 mistrzostwo Polski

Data publikacji: 23-11-2014 12:41



19 listopada 1950 roku – mimo przegranej w ostatnim i decydującym meczu – Biała Gwiazda zdobyła swój czwarty tytuł Mistrza Polski.


Do sezonu 1950 (grano wówczas systemem wiosna-jesień) Wisła przystępowała jako obrońca tytułu i faworyt rozgrywek. Biała Gwiazda dysponowała bardzo mocnym składem. Bramki strzegł świetny fachowiec - Jerzy Jurowicz. W obronie wspierali golkipera Mieczysław Dudek, Stanisław Flanek czy Leszek Snopkowski, natomiast w ataku gole strzelali, jak na zawołanie, Mieczysław Gracz i Józef Kohut. Dodatkowo drużyna była dobrze prowadzona przez czeskiego szkoleniowca, Josefa Kuchynkę.

Biała Gwiazda wykazywała równą formę przez cały sezon, choć na początku przytrafiło jej się kilka niespodziewanych porażek. W drugiej części sezonu Wisła konsekwentnie zdobywała punkty i unikała przegranych, dzięki czemu objęła prowadzenie w tabeli. Na drugim miejscu plasował się Ruch Chorzów, który wyczekiwał na potknięcie obrońcy tytułu.

W przedostatnim meczu Wisła pokonała na wyjeździe Legię 2:0 i miała dwa punkty przewagi nad Ruchem. O wszystkim miała więc zadecydować ostatnia seria spotkań i rywalizacja 11 listopada 1950 roku – Biała Gwiazda mierzyła się na wyjeździe z Górnikiem Radlin, Ruch podejmował u siebie ŁKS.

Górnik był dla Wisły bardzo niewygodnym przeciwnikiem. Zawodnicy z Radlina słynęli z ostrej gry, podczas gdy Wisła nad fizyczną walkę przedkładała kombinacyjne i techniczne zagrania. Biała Gwiazda nerwowo rozpoczęła mecz, a stracona przed przerwą bramka podłamała krakowian. Świetne zawody dla Górnika rozgrywał Dybała, który w 66. minucie podwyższył prowadzenie. Wisła była w stanie zdobyć jedynie honorowe trafienie w ostatniej minucie gry i po końcowym gwizdku piłkarze Białej Gwiazdy załamani schodzili do szatni. Byli przekonani, że Ruch swoje spotkanie wygrał.

O tym, że stało się inaczej, Wiślacy dowiedzieli się dopiero w drodze powrotnej do Krakowa. Tak wspominał tę chwilę obrońca Wisły, Stanisław Flanek: „W ostatnim meczu przegraliśmy w Radlinie. Ruch grał wtedy u siebie z ŁKS i był zdecydowanym faworytem. Nie było wtedy żadnej łączności telefonicznej ani radiowej między stadionami. Przekonani, że Ruch wygrał i czeka nas dodatkowy mecz z nim o mistrzostwo, pojechaliśmy z Radlina do Katowic na kolację. A tam spotkaliśmy łodzian. I oni nas poinformowali, że w Chorzowie urwali punkt gospodarzom i tytuł jest nasz. Naszej radości nie było końca!”.

Biała Gwiazda obroniła tytuł mistrzowski: w 22 meczach odniosła 16 zwycięstw, 1 remis i 5 porażek, strzeliła 51 bramek i straciła tylko 17.

historiawisly.pl
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony