Strona główna » Aktualności » 27. kolejka na Twitterze

27. kolejka na Twitterze

Data publikacji: 04-04-2017 08:23



Mimo Prima Aprillis, wszystkie drużyny bardzo poważnie potraktowały rywalizację w Lotto Ekstraklasie w ramach 27. kolejki. Jak zwykle padło wiele pięknych goli, nie brakowało walki, a wisienką (lub też - jak mawiają niektórzy - truskawką) na torcie było hitowe spotkanie Wisły Kraków z Lechem Poznań. 


Piątek z Ekstraklasą miał zacząć się niewinnie - bez fajerwerków, a tymczasem doszło do bardzo ciekawego spotkania. Śląsk Wrocław zagrał być może najlepszy mecz pod wodzą Jana Urbana i może realnie powalczyć o czołową ósemkę ligi. Starcie z Koroną było jednak o tyle dziwne, że dwie bramki padły po rzutach karnych, a jedna po trafieniu samobójczym. Powrócą więc dyskusje na temat napastników gospodarzy?
 
 
***
 
Hitem kolejki była oczywiście potyczka Wisły Kraków z Lechem Poznań. Komplet publiczności i bardzo efektowna oprawa kibiców sprawiły, że można było poczuć atmosferę piłkarskiego święta - na ten aspekt twitterowicze najbardziej zwracali uwagę. Biała Gwiazda lepiej rozpoczęła te zawody, ale w drugiej połowie więcej dogodnych okazji do zdobycia gola miał Lech. Remis jest więc chyba sprawiedliwy. 
 
 
***
 
Gdyby ktoś zobaczył sam wynik pierwszego sobotniego spotkania to mógłby pomyśleć, że jest to żart z okazji Prima Aprillis. Nie dość, że Łęczna wygrała 4:2 to Franciszek Smuda znowu zdecydował się na eksperymenty przy obsadzaniu pozycji. Przemysław Pitry wcielił się w rolę stopera, a Paweł Sasin zagrał na rozegraniu. Poza tym Górnik pokazał się z naprawdę bardzo dobrej strony i nie dał większych szans sennym tego dnia piłkarzom Arki. 
 
 
***
 
Podobnie zresztą było z piłkarzami Cracovii, którzy po raz kolejny w tej rundzie zaliczyli przeciętny występ. Nadzieję na wywiezienie korzystnego rezultatu dał na początku Sebastian Steblecki, ale potem powróciły demony z poprzednich kolejek. Stało się tak jednak nie tylko za sprawą słabej postawy Pasów, ale również świetnej gry gospodarzy. Wisła Płock bardzo na serio włączyła się do walki o grupę mistrzowską! 
 
 
***
 
W Warszawie Pogoń długo opierała się Legii, ale ostatecznie trzy punkty zgarnęli podopieczni Jacka Magiery. Mistrzowie Polski mogą więc w spokoju przygotowywać się do arcyprestiżowej potyczki z Lechem Poznań. 
 
 
***
 
Jagiellonia Białystok skromnie wygrała z Bruk-Betem Termalicą 1:0, ale dla Michała Probierza najważniejsze było odzyskanie fotela lidera, który Jaga straciła na rzecz Legii. Cel został więc zrealizowany, ale sam mecz… cóż… do zapomnienia. 
 
 
***
 
Kontaktu z czołówką nie chciała też stracić Lechia. Gdańszczanie wyszli na to spotkanie bardzo zmotywowani i raczej zasłużenie sięgnęli po pełną pulę. Przebłysk talentu miał tego dnia zwłaszcza Rafał Wolski, który zaliczył asystę „ciasteczko” - jak określili ją niektórzy twitterowicze.

Michał Hardek
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony