Strona główna » Aktualności » 25. kolejka na Twitterze

25. kolejka na Twitterze

Data publikacji: 14-03-2017 15:48



Dość nieoczekiwanie najbardziej emocjonującym starciem 25. kolejki był mecz Śląska z Piastem. Oprócz tego na Twitterze bardzo obszernie komentowano rzecz jasna klasyk w Warszawie, a także wysokie wygrane Jagiellonii i Lecha.


W tym starciu było wszystko: siedem bramek, czerwone kartki, bójka na murawie i kilka naprawdę świetnych akcji. Ale nie mogło być inaczej, skoro było to klasyczne spotkanie o sześć punktów - pomiędzy dwiema ekipami, które okupują dolne rejony tabeli. Ostatecznie to Piast, pierwszy raz na wiosnę, sięgnął po pełną pulę. Nic w tym jednak dziwnego, skoro Gerard Badia tego dnia znajdował się w takiej dyspozycji strzeleckiej.

***

Kapitalną formą znowu błysnął Lech Poznań. Tu chyba wszyscy potrafią ostatnio zdobywać bramki. Choć najładniejszym trafieniem w meczu z Arką z pewnością popisał się Darko Jevtić. Dziś Lech jest już 2. w tabeli i z pewnością marzy mu się szybkie objęcie pozycji lidera.

***

Wielkich emocji nie było za to w Płocku, gdzie Wisła podejmowała Termalikę. Podopieczni trenera Kaczmarka wygrali po samobójczej bramce Przemysława Szarka, ale ich styl nie powalił na łopatki.

***

Lechia Gdańsk u siebie i Lechia Gdańsk na wyjeździe to dwie różne drużyny. Ta zasada sprawdziła się w Chorzowie, gdzie Ruch wygrał z zawodnikami Piotra Nowaka 2:1.

***

Korona rozpoczęła nieźle, ale to tylko podrażniło Jagiellonię, która po raz kolejny w ostatnich tygodniach rozgromiła rywala. Piłkarze Probierza grali z polotem, kombinacyjnie, a do tego widać, że do zespołu nieźle wkomponował się Cillian Sheridan. Na razie zanotował asystę, ale bramki są chyba tylko kwestią czasu.

***

Okazuje się, że Górnik Łęczna potrafi konstruować bardzo ładne akcje. Tak było w niedzielnym spotkaniu z Pogonią Szczecin. Wielu kibiców liczyło na popisy Gyurcso, czy Delewa, a to nieoczekiwanie Bonin ze Śpiączką skradli show i zaprezentowali się z jak najlepszej strony. Naprawdę należy pochwalić ekipę Franciszka Smudy, ale też zganić gości za dość przeciętną postawę. Z pewnością ta drużyna dysponuje dużo większym potencjałem.

***

Mecze Wisły z Legia nadal elektryzują i to było wyraźnie widać w niedzielę. Twitterowicze skupili się jednak nie na pięknych akcjach, bo tych trochę brakowało, ale na tym, czy Miroslav Radović symulował z pojedynku z Ivanem Gonzalezem.

Michał Hardek
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony