Strona główna » Aktualności » 24. kolejka OE - Wisła bliżej mistrzostwa

24. kolejka OE - Wisła bliżej mistrzostwa

Data publikacji: 07-04-2008 16:39



Na 6 kolejek przed zakończeniem rozgrywek OE podopieczni Macieja Skorży, dzięki wygranej z Ruchem i potknięciu Legii i Korony, są coraz bliżej tytułu mistrza Polski. Mają 14 punktów przewagi nad drugą drużyną i coraz bardziej prawdopodobne staje się, że koronę wywalczą już w derbowym meczu.

4 kwietnia
Górnik Zabrze – Groclin Dyskobolia Grodzisk Wlkp. 0:0

Mecz zapowiadany jako pojedynek najlepszych snajperów obydwu drużyn zawiódł. Ani Adrian Sikora, ani Dawid Jarka w tym meczu nie zabłysnęli. Sikora, który w tym roku zdobył aż 6 bramek, tym razem skutecznie zatrzymywany był przez doświadczonego Tomasza Hejtę. Górnik również nie pozwolił sobie na zbyt wiele w ofensywie. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem, a duża w tym zasługa defensorów obydwu drużyn.

5 kwietnia
Widzew Łódź – Jagiellonia Białystok 2:0

Trener Zub zdecydował się na ofensywne ustawienie Widzewa. W podstawowej jedenastce znalazło się miejsce dla Stefano Napoleoniego, który w ostatnim czasie często przebywał na ławce rezerwowych. Takie posunięcie opłaciło się. Już w 11. minucie Włoch wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie, a zaledwie 17 minut później ustalił wynik na 2:0. Najbliższy rywal Białej Gwiazdy nie zachwycił i zanotował na swoim koncie 3. z rzędu porażkę.

Korona Kielce – ŁKS Łódź 2:0
Przed tym meczem chyba wszyscy zastanawiali się, czy dobrze spisująca się w tej rundzie Korona poradzi sobie z walczącym o utrzymanie ŁKS-em. Wszystko za sprawą ostatnich wydarzeń związanych z korupcją. Podopieczni Jacka Zielińskiego pokazali jednak na boisku charakter i po bardzo dobrej pierwszej połowie i nieco gorszej drugiej zwyciężyli pewnie 2:0

Lech Poznań – Odra Wodzisław 2:0
Mecz ułożył się po myśli podopiecznych Franciszka Smudy. Już w 4. minucie po dośrodkowaniu Henriqueza z rzutu rożnego piłkę w siatce umieścił Wojtkowiak. Jednak po tej akcji Lech jakby zwolnił i inicjatywę przejęli goście. Kilkakrotnie poznaniaków świetnymi interwencjami ratował Komorowski. W drugiej części trener Lecha dokonał kilku zmian i to się opłaciło. W 83. minucie Przemysław Pitry zdobył drugą bramkę dla Lecha.

KGHM Zagłębie Lubin - Polonia Bytom 0:0

Aż dziw bierze, że mecz ten zakończył się bezbramkowym remisem. Polonia Bytom broniła się całą drużyną na własnej połowie. Piłkarze Zagłębia Lubin przez cały czas przeważali na boisku, a od 52. minuty, po tym jak Przybylski otrzymał czerwoną kartkę za nieprzepisowe zagranie, grali z przewagą jednego zawodnika. To jednak na niewiele się zdało. Mistrzowie Polski nie poradzili sobie z bardzo słabą Polonią Bytom.

Zagłębie Sosnowiec – Cracovia Kraków 1:2
Obie drużyny w tym meczu nie zachwyciły. Jednak z dwojga słabych, słabsze okazało się Zagłębie. Najpierw Marek pokonał własnego bramkarza, a później, Berliński faulował tuż przed linią pola karnego. Rzut wolny pewnie wykorzystał Pawlusiński i Cracovia prowadziła 2:0. Na otarcie łez dla drużyny Zagłębia honorową bramkę z rzutu karnego zdobył wypożyczony z Wisły Patryk Małecki.

Wisła Kraków – Ruch Chorzów 2:0
Do Krakowa zawitała jedna z najbardziej utytułowanych drużyn w Polsce. Jednak tym razem Ruch był tylko tłem Wisły. Świetnie zaprezentował się Tomas Jirsak. To właśnie jego podanie otworzyło drogę do bramki Pawłowi Brożkowi, który zdobył 16. gola w tym sezonie. Czech na asyście jednak nie poprzestał i w 72. minucie strzałem w okienko pokonał bramkarza gości.

6 kwietnia
GKS Bełchatów – Legia Warszawa 2:2

Już w 16. minucie meczu Roger zdołał pokonać bramkarza gospodarzy. Gdy już wydawało się, że Legia pewnie zmierza po skromne zwycięstwo, w 86. minucie po dośrodkowaniu Garguły piłkę do siatki skierował Jarzębski. Gospodarze nie zaprzestali jednak na tym. 4 minuty później Dziedzic znalazł się w sytuacji sam na sam i pewnie strzelił, wyprowadzając swoją drużynę na prowadzenie. Wydawałoby się, że jest już po meczu – nic bardziej mylnego. W doliczonym czasie gry, tuż przed ostatnim gwizdkiem w zamieszaniu podbramkowym najlepiej zachował się Rybus i zapewnił Legii jeden punkt.

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony