Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
1. kolejka: Niespodziewany lider
Data publikacji: 10-08-2008 23:538 lipca
Legia Warszawa - Polonia Warszawa 2:2
Powracająca do ekstraklasy Polonia Warszawa wzmocniona zawodnikami Groclinu urywając punkty Legii sprawiła miłą niespodziankę swoim sympatykom. Wszystko zaczęło się zgodnie z planem, bo zawodnicy prowadzeni przez Jana Urbana już w 12. minucie wyszli na prowadzenie za sprawą gola strzelonego przez Bartłomieja Grzelaka. Jednak ostatnie trzy minuty I połowy mogły wstrząsnąć gospodarzami, bowiem w 42. minucie gry wyrównującego gola zdobył Marek Sokołowski, a tuż przed przerwą wynik podwyższył Daniel Mąka. Piłkarze z Konwiktorskiej nie cieszyli się jednak długo z prowadzenia, bo niespełna cztery minuty po wznowieniu gry,bramkarz Polonii w polu karnym zahaczył Sebastiana Szałachowskiego i sędzia spotkania podyktował rzut karny dla gospodarzy, a na bramkę zamienił go Maciej Iwański. Mimo ogromnej przewagi Legii rezultat nie zmienił się do końca spotkania.
Lech Poznań - GKS Bełchatów 2:3
Wydawać by się mogło, że zespół, który w poprzednim sezonie aspirował do tytułu Mistrza Polski, powinien poradzić sobie z drużyną GKS-u, która przegrywała mecz za meczem. Okazało się jednak, że bełchatowianie już od pierwszego meczu chcą udowodnić, że wyniki z poprzedniego sezonu były przypadkiem. W Poznaniu po pierwszej połowie przegrywali z Lechem 0:1, ale pięć minut po gwizdku sędziego oznajmiającym drugą połowę wynik meczu wyrównał Tomasz Jarzębowski. W drugich 45. minutach panowała zasada „cios za cios”. Gdy w 67. minucie prowadzenie Lechowi dał Robert Lewandowski, to po niecałych dziesięciu kolejnych minutach był już remis 2:2. Od tego momentu GKS bronił dostępu do swojej bramki i wydawało się, że przy Bułgarskiej padnie remis, jednak w 81. minucie meczu samobójcza bramka Henriqueza przesądziła o zwycięstwie bełchatowian 3:2.
9 lipca
ŁKS Łódź -Odra Wodzisław 0:0
Śmiało można powiedzieć, że spotkaniu ŁKS-u z Odrą było najnudniejszym meczem w rozegranej w ten weekend kolejce. Żadna z drużyn nie stworzyła sobie dogodnej sytuacji do strzelenia bramki, a zawodnicy myślami byli chyba jeszcze na wakacjach. Trener ŁKS-u, Marek Chojnacki, próbował tłumaczyć swój zespół tym, że w pierwszym składzie zagrało aż ośmiu nowych zawodników, którzy nie są jeszcze ze sobą zgrani. Natomiast szkoleniowiec gości, Janusz Białek, przyznał bez ogródek, że na boisku więcej było zaangażowania i chęci do gry niż umiejętności.
Piast Gliwice - Cracovia Kraków 2:0
Kolejny beniaminek, który na awans do Ekstraklasy czekał aż 63 lata ,pokazał, że nie boi się walki z bardziej doświadczonymi na tym polu rywalami. Powody do radości dali gospodarzom Krzysztof Kukulski w 44. minucie i Paweł Gamla w 68. minucie spotkania ustalając wynik na 2:0. „To boli” - tylko tyle zdołał z siebie wyrzucić trener Pasów, Stefan Majewski. Szkoda tylko, że zawodnicy Piasta ze względu na brak wymogów licencyjnych mecz musieli rozgrywać na boisku wodzisławskiej Odry.
Wisła Kraków - Polonia Bytom 1:0
Po ciężkim dwumeczu w eliminacjach do Ligi Mistrzów z Beitarem Jerozolima krakowska Wisła zmierzyła się w swoim pierwszym ligowym meczu z Polonią Bytom. Wprawdzie podopieczni Macieja Skorży wygrali to spotkanie 1:0 po strzale niezawodnego Pawła Brożka, ale nie można być zadowolonym ze stylu gry. „Wybaczcie to nam, ale dla nas liczyło się tylko zwycięstwo” – powiedział trener Białej Gwiazdy rozgrzeszając poniekąd swoich zawodników. Koszt, jaki Wisła zapłaciła za zwycięstwo to kontuzja kolejnego po Arkadiuszu Głowackim stopera. Tym razem urazu doznał Cleber, a po nich do grona pechowców dołączył Piotr Brożek. Sztab medyczny Wisły będzie robił wszystko, aby postawić ich na nogi przed bardzo ważnym meczem z FC Barceloną.
Śląsk Wrocław - Lechia Gdańsk 1:1
Przed spotkaniem kominiarze wręczyli zawodnikom obu zespołów po groszu, życząc tym samym szczęścia w tym, jaki i w pozostałych meczach. O szczęściu mogą mówić gdańszczanie, a ogromny pech dotknął wrocławian, a w szczególności Vuka Sotirovica. Ten wprawdzie strzelił gola dla Śląska już w 17. minucie meczu, ale na początku drugiej połowy nie wykorzystał rzutu karnego i od tego momentu na boisku panowała tylko Lechia. Animuszu wystarczyło jej jednak tylko na jedną bramkę i oba zespołu musiały podzielić się w tym meczu punktami.
10 lipca
Górnik Zabrze - Ruch Chorzów 0:0
Mecz określany mianem Wielkich Derbów Śląska nie był jednak porywającym widowiskiem. Jeszcze przed meczem były reprezentant Polski, Tomasz Hajto, zapowiedział, że celem dla Górnika na ten sezon jest piąte miejsce w tabeli Ekstraklasy. Pierwsza część spotkania zdecydowanie należała do gospodarzy, którzy starali się zagrażać bramce strzeżonej przez dobrze dysponowanego Krzysztofa Pilarza. W drugiej połowie akcji było jak na lekarstwo, a i emocje wśród kibiców opadły. 91. spotkanie obu drużyn zakończyło się bezbramkowym remisem 0:0.
Arka Gdynia - Jagiellonia Białystok 1:1
Najbardziej na zamieszaniu związanym z początkiem ligi ucierpiała Arka, która praktycznie na trzy dni przed rozpoczęciem rozgrywek Ekstraklasy dowiedziała się, że może w nich występować. Wprawdzie gdynianie nie zagrali rewelacyjnie, ale mają czego żałować, bo stworzyli kilka sytuacji, które mogli zakończyć bramką. Remis zdecydowanie ich nie zadowala. A Jagiellonia w tym spotkaniu zachwyciła stuprocentową skutecznością. W ciągu całego meczu oddała jeden strzał na bramkę, który zakończył się golem na wagę remisu.
Kasia Jeleń
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















